Czeladź wybrała wykonawcę blisko 5-kilometrowego odcinka velostrady nr 7, który połączy miasto z Sosnowcem i Będzinem. Inwestycja o wartości ok. 26 mln zł ma być gotowa w ciągu 28 miesięcy i w całości zostanie sfinansowana przez Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolię.


Nowy odcinek velostrady nr 7 połączy Czeladź z budowanymi już trasami w Sosnowcu i doprowadzi do granicy z Będzinem.
Inwestycja obejmie m.in. kładki, przejazd podziemny, drogi dla pieszych i miejsca obsługi rowerzystów.
Budowa ma potrwać 28 miesięcy, a jej wartość wynosi ok. 26 mln zł.

Velostrady mają być szybkimi, bezkolizyjnymi drogami rowerowymi i służyć komunikacji między miastami Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Ich projektowanie i budowę Metropolia wspiera, niezależnie od pozyskiwanych funduszy unijnych, ze swego budżetu.


Powstaje 9 autostrad dla rowerów. Będą miały 120 km długości


Nowa velostrada za 26 mln zł. Połączy Czeladź, Sosnowiec i Będzin

Jak wynika z platformy zamówień Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej w Czeladzi, najkorzystniejszą ofertę w przetargu na tamtejszą velostradę, za niespełna 26,4 mln zł brutto, zgłosiło konsorcjum Drogopol i Primost Południe. Ogółem wpłynęły cztery oferty, w tym najdroższa za 30,1 mln zł. Budżet zamówienia wynosił 34,5 mln zł.

Zgodnie z informacją GZM inwestycja (zamawiana w trybie projektuj i buduj) w całości zostanie zrealizowana ze środków metropolitalnych. Do 2028 r. przewidziano na ten cel w kolejnych latach łącznie ponad 26 mln zł.

Trasa pobiegnie od granicy z Sosnowcem (w rejonie ul. Nowopogońskiej i Stalowej) do granicy z Będzinem (w rejonie ul. Grodzieckiej). Cały odcinek będzie liczył 4,72 km (właściwa velostrada to ok. 4,37 km, z uwzględnieniem istniejącego fragmentu wzdłuż ul. Kościuszki).


Nowe ścieżki i specjalne parkingi. 15 mln zł na wielką rowerową inwestycję


Cztery metry szerokości i pełne oświetlenie. Kilometry bezkolizyjnej jazdy

Czeladzka velostrada zachowa metropolitalny standard czterech metrów szerokości z pełnym oświetleniem, bezkolizyjnymi przejściami nad głównymi drogami i linią tramwajową, a także powiązaniami z istniejącą infrastrukturą rowerową.

Zamówienie obejmuje m.in. rozbiórkę dawnego wiaduktu kolejowego i budowę kładki dla rowerów nad ul. Grodziecką, a także adaptację dawnego wiaduktu kolejowego nad drogą krajową nr 94 i linią tramwajową. Powstanie też jeden podziemny przejazd.

Wzdłuż velostrady przewidziano drogi dla pieszych na odcinkach o łącznej długości ok. 1,6 km. Zbudowane zostaną dwa miejsca obsługi rowerzystów z wyposażeniem i dwa dla planowanych wypożyczalni rowerów GZM. Termin wykonania zamówienia to 28 miesięcy.


Kilometry płynnej jazdy na rowerze z miasta do miasta. Jest kolejne dofinansowanie

W marcu br. sąsiedni Sosnowiec zamówił u konsorcjum Primost-Południe i Drogopol budowę za 49,9 mln zł najdłuższych dotąd odcinków velostrady na terenie GZM: 2,7 km jako część głównej velostrady nr 1 i liczące 3,3 km oraz 1,5 km odnogi do Będzina i Czeladzi.

Półtorakilometrowy odcinek do Czeladzi przejdzie nad trasą S86 dawnym wiaduktem kolejowym, w kierunku ul. Stalowej, ul. Grota-Roweckiego i granicy miasta.


Sieć velostrad pokrywa miasta Górnośląsko-Zagłebiowskiej Metropolii

Dziewięć głównych velostrad w GZM ma mieć łączną długość ok. 120 km (równolegle budowane mają być kolejne połączenia o podobnym standardzie i charakterze uzupełniającym). Pierwszy odcinek velostrady nr 6 wykonały Katowice, swoje fragmenty velostrad budują Świętochłowice, Sosnowiec i Tychy.

Powstają lub powstały koncepcje techniczne dla przebiegów kolejnych odcinków velostrad w GZM, m.in. w Mysłowicach, pod kątem zamówień dokumentacji projektowych. Z kolei Bytom przy wsparciu Metropolii przygotowuje programy funkcjonalno-użytkowe, które w przyszłości umożliwią realizację tras w formule projektuj i buduj.

Miasta GZM, przygotowując budowę velostrad, borykają się z problemami nie tylko finansowymi. Sygnalizują, że aby usprawnić, a w niektórych przypadkach umożliwić takie inwestycje, potrzebowałyby zmiany prawa dopuszczającej budowę dróg rowerowych na podstawie tzw. decyzji ZRID także poza pasem drogowym.


Koniec dziury między największymi miastami. Rowerzyści czekają na ostatni odcinek