„Kiełbasa pradziada z Dukli” została wpisana przez Komisję Europejską do unijnego rejestru chronionych oznaczeń geograficznych. Oznacza to, że jej nazwa będzie chroniona na terenie całej Unii Europejskiej. To 51. polski produkt objęty ochroną w unijnym systemie jakości.


„Kiełbasa pradziada z Dukli” została wpisana do unijnego rejestru chronionych oznaczeń geograficznych
Nazwą mogą posługiwać się wyłącznie producenci spełniający wymagania specyfikacji i działający na terenie gminy Dukla
Produkt wytwarzany jest z mięsa i wątroby świń rasy puławskiej lub jej krzyżówek
Wędlina wyróżnia się tradycyjnym wędzeniem oraz bardzo niską zawartością tłuszczu, nieprzekraczającą 5 proc.

Kiełbasa z Dukli z unijną ochroną

Komisja Europejska wpisała „kiełbasę pradziada z Dukli” do unijnego rejestru chronionych oznaczeń geograficznych. O decyzji poinformowało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Dzięki rejestracji nazwa produktu jest chroniona na terenie całej Unii Europejskiej. Oznacza to, że nie każdy producent będzie mógł używać tej nazwy.

Resort rolnictwa podkreśla, że dukielska kiełbasa jest 51. polskim produktem objętym ochroną w unijnym systemie jakości. System ten ma potwierdzać wyjątkowy charakter regionalnej żywności i jej związek z miejscem pochodzenia.

„Rejestracja „kiełbasy pradziada z Dukli” to dowód na to, że lokalne receptury i tradycyjne metody produkcji mają dziś nie tylko wartość kulturową, ale także gospodarczą” – wskazał minister rolnictwa Stefan Krajewski, cytowany w komunikacie resortu.

Jak dodał, unijne systemy jakości pozwalają chronić regionalne dziedzictwo, wzmacniają pozycję producentów i pomagają promować polską żywność na rynku krajowym oraz zagranicznym.


IJHARS z większymi uprawnieniami. Ustawa trafi do prezydenta

Kto może używać nazwy?

Jak informuje MRiRW, nazwą „kiełbasa pradziada z Dukli” mogą posługiwać się wyłącznie producenci, którzy spełniają wymagania określone w specyfikacji produktu.

Warunkiem jest także prowadzenie produkcji na terenie gminy Dukla w powiecie krośnieńskim, w województwie podkarpackim.

To właśnie związek produktu z miejscem pochodzenia jest podstawą unijnej ochrony oznaczenia geograficznego. Rejestracja ma zabezpieczać lokalnych producentów przed nieuprawnionym wykorzystywaniem nazwy przez podmioty spoza regionu lub niespełniające wymogów specyfikacji.

Wędlina z mięsa i wątroby świń rasy puławskiej

„Kiełbasa pradziada z Dukli” wytwarzana jest z mięsa i wątroby świń rasy puławskiej lub jej krzyżówek.

Produkt ma postać tradycyjnego „wianka” i wyróżnia się bardzo niską zawartością tłuszczu, która nie przekracza 5 proc.

MRiRW wskazuje, że cechą charakterystyczną wędliny jest połączenie mięsa z szynki z dużymi kawałkami wątróbki oraz tradycyjny sposób wędzenia.

Do produkcji wykorzystuje się wyłącznie drewno bukowe i olchowe, z dodatkiem drewna czereśniowego lub wiśniowego. Dzięki temu kiełbasa zyskuje charakterystyczny smak, aromat i wygląd.

Lokalna receptura i wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie
Resort rolnictwa podkreśla, że wyjątkowość produktu wynika z lokalnej wiedzy i umiejętności przekazywanych z pokolenia na pokolenie.

Opracowany przez dukielskich masarzy sposób produkcji obejmuje m.in. dobór surowców, ras świń, długość mieszania farszu oraz rodzaj drewna wykorzystywanego do wędzenia.

Według MRiRW taka metoda nie występuje w innych regionach Polski.

Objęcie produktu unijną ochroną jest efektem wieloletnich starań producentów i wnioskodawców, którzy udokumentowali wyjątkowe cechy kiełbasy oraz jej ścisły związek z regionem.

Szansa na promocję Podkarpacia

Ministerstwo przypomina, że system ochrony oznaczeń geograficznych pomaga zachować regionalne tradycje kulinarne, chroni producentów przed nieuprawnionym używaniem nazw i ułatwia konsumentom identyfikację produktów o potwierdzonej jakości oraz pochodzeniu.

„Rejestracja otwiera nowe możliwości promocji „kiełbasy pradziada z Dukli”, wzmacnia pozycję lokalnych producentów i zwiększa rozpoznawalność Podkarpacia jako regionu słynącego z wysokiej jakości tradycyjnej żywności” – przekazało MRiRW.

Dla producentów z gminy Dukla unijna ochrona oznacza więc nie tylko zabezpieczenie nazwy, ale także dodatkowy argument promocyjny w sprzedaży regionalnej żywności.


Ten rabat to dyskryminacja. Burza w sieci po kontrowersyjnym pomyśle