Magdalena Gruszczyńska

|

6.08.2026, 16:15

Strażnicy zaopiekowali się seniorem (zdjęcie ilustracyjne)

Upał w Polsce. Może zagrażać nawet życiu

Źródło zdj. gł.: Straż Miejska

Posłuchaj artykułu

Czyta lektor AI

Wykup subskrypcję TVN24+, aby posłuchać artykułu.

Masz subskrypcję? Zaloguj się.

Dowiedz się więcejStrażnicy miejscy znaleźli mężczyznę śpiącego pod murem cmentarza. Szybko też zorientowali się, że jego siły osłabił wypity alkohol. Okazało się, że mężczyzna był poszukiwany i powinien przebywać w areszcie.

We wtorek, wczesnym popołudniem, strażnicy miejscy otrzymali informację o mężczyźnie leżącym obok muru cmentarza przy Młynarskiej. Panujące upały mogły sugerować zasłabnięcie, dlatego szybko udali się we wskazane miejsce.

„Jak się okazało, leżący ściskał w dłoni butelkę po alkoholu, którego nadmiar pozbawił go sił. Mężczyzna spał. Intensywne próby dobudzenia śpiocha w końcu odniosły oczekiwany skutek” – opisali w komunikacie strażnicy miejscy.

Zamieszkał w szałasie w głębi lasu. Policjanci odwiedzili go w nocyPowinien być w Gliwicach

Niestety, powrót mężczyzny do częściowej świadomości nie pomógł strażnikom w odkryciu jego tożsamości. Bełkotliwa mowa, bardzo ograniczona motoryka oraz brak chęci współpracy ze strażnikami poskutkowały wezwaniem policji.

Policjanci sprawdzili nietrzeźwego w swoich bazach danych. „Jak się okazało na nietrzeźwego 34-latka czeka miejsce w Gliwicach przy ulicy o. Jana Siemińskiego 10, czyli w Areszcie Śledczym” – podali strażnicy miejscy.

Pozostałe czynności z mężczyzną były prowadzone już przez policjantów. Trafił on do Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV przy ulicy Żytniej, skąd został odwieziony do aresztu. Policja nie informuje, dlaczego 34-latek miał tam trafić.

Źródło: tvnwarszawa.pl

Udostępnij:

Link skopiowany do schowka.