Po wyeliminowaniu maltańskiego Valletta FC, przeciwnikiem Rakowa Częstochowa w III rundzie eliminacji Ligi Konferencji jest szwedzki Hammarby IF. Ponownie dwumecz zespołu Dawida Kroczka rozpoczął się na jego stadionie. Poprzeczka miała pójść w górę, ponieważ również szwedzki zespół ma duży apetyt na pucharową jesień.

Trener Kroczek zdecydował się na całkiem ofensywne ustawienie i w przodzie wystawił obok Patryka Makucha również Mahira Emreliego i Marko Bulata. Za plecami napastników byli ustawieni między innymi Michael Ameyaw oraz Władysław Koczerhin. Na papierze wyglądało to obiecująco, ale już na boisku sytuacji podbramkowych było mało.

W 7. minucie Raków próbował zdobyć prowadzenie akcją Michaela Ameyawa i Mahira Emreliego. Napastnik z Azerbejdżanu oddał jednak strzał ponad poprzeczką. Gracze Hammarby poczuli się pewniej na stadionie przeciwnika i sprawdzili Kacpera Trelowskiego uderzeniem Franka Adjeia.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie. Co za bramka. Poezja na boisku!

Po około 20 minutach gra zrobiła się ślimacza, w proponowanym tempie nie było szans na zaskoczenie przeciwnika. Piłkarze Hammarby utrudniali zadanie gospodarzom swoim pressingiem i dotrwali bez strat do zakończenia pierwszej połowy meczu. Nie było zbyt wielu powodów do pasjonowania się tym meczem.

Obaj trenerzy nie przeprowadzili zmian w przerwie, licząc na przebudzenie podstawowych zawodników. Była to nadzieja płonna. Po zmianie stron dopiero w 57. minucie zaatakowali Victor Lund oraz Noah Persson, a uderzenie Franka Adjeia było niecelne.

Raków sprawiał wrażenie zespołu wyczekującego, nie podejmował ryzyka, co wyglądało niepokojąco. W 65. minucie na boisko weszli Oliwier Kwiatkowski i Erick Otieno, co miało dodać rumieńców atakom częstochowian.

Chwilę później kibice Rakowa podnieśli się z miejsc, ponieważ piłka znalazła się w bramce szwedzkiego zespołu, ale nie było gola. Sędzia Henrik Nalbandjan nie pokazał na środek boiska z powodu faulu. Pucharowicz z Polski próbował wykorzystać swoje ostatnie szanse na zdobycie zaliczki, a w 76. minucie Patryk Makuch nie pokonał swoim strzałem Warnera Hahna po dośrodkowaniu Ericka Otieno.

I to było na tyle. Po remisie 0:0 to, co najważniejsze w dwumeczu, wydarzy się za tydzień w rewanżu w Szwecji.

Raków Częstochowa – Hammarby IF 0:0

Składy:

Raków: Kacper Trelowski – Fran Tudor (26′ Dieudonne Debohi), Bogdan Racovitan, Stratos Svarnas – Jean Carlos Silva (65′ Erick Otieno), Władysław Koczergin, Oskar Repka, Michael Ameyaw – Mahir Emreli, Patryk Makuch, Marko Bulat (65′ Oliwier Kwiatkowski)

Hammarby: Warner Hahn – Hampus Skoglund, Ibrahima Fofana, Victor Eriksson, Frederik Winther – Markus Karlsson (79′ Oscar Johansson), Tesfaldet Tekie – Frank Adjei (79′ Amin Boudri), Nahir Besara (66′ Montader Madjed), Noah Persson (90′ Waylon Renecke) – Victor Lind (66′ Paulos Abraham)

Żółte kartki: Ameyaw (Raków) oraz Persson, Winther (Hammarby)

Sędzia: Henrik Nalbandjan (Armenia)