Po tym, jak Lech Poznań odpadł z kwalifikacji do Ligi Mistrzów, jasne stało się, że ekipa Nielsa Frederiksena będzie walczyć o awans do Ligi Europy. W trzeciej rundzie Poznaniacy mieli sporo szczęścia, bo trafili na KI Klaksvik z Wysp Owczych.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoGorąco po meczu Lecha Poznań w el. LE. Nie mają litości dla Kolejorza
Czytaj nas częściej w Google
Mimo to w pierwszym meczu Kolejorz nie poradził sobie najlepiej i wygrał zaledwie 1:0 po bramce zdobytej w drugiej połowie. To skromna zaliczka przed rewanżem, który odbędzie się na wyjeździe. W sieci zawrzało.
„Musiało wydarzyć się coś niespodziewanego, żeby Lech dzisiaj coś strzelił — no i się stało. Ogromny pech bramkarza Klaksvik, bo grał niezły mecz” — pisze Rafał Dubiel z WP SportoweFakty.
„Jaga ograła europejski poważny zespół, Lech przepycha dziada, Raków remis ze średniakiem (jak już to on powinien strzelić)” — odnosi się do spotkania Kolejorza Piotr Klimek.
„Kolejne mecze dają nam +0.300 punktów do rankingu. Raków 0:0 Hammarby Lech 1:0 Klaksvik. Wymęczone zwycięstwo Lecha, ciężko się to oglądało, ale najważniejsze, że przepchnęli. Raków również nie zachwycił, a Szwecja zapowiada się jako bardzo trudny teren do zdobycia” — zwraca uwagę „Piotrlow”.
„Walemark i Ishak z setkami, które mogą się zemścić. Przeraźliwie smutny, bezzębny i rozbity mentalnie Lech wymęczył to 1:0 i tyle. Brawo Yannick, rośnij. Pachnie dramatycznym meczem i dogrywką na wietrznym i zimnym terenie u Farerów” — reaguje znany w mediach społecznościowych kibic Lecha pod pseudonimem „Kevol”.
„Cudem udało uniknąć się kompromitacji z zespołem z Wysp Owczych. Dobrze, że Yannick strzelił tego gola. Pora się obudzić, bo wygląda to naprawdę źle. Dziś zwycięstwo cieszy mniej niż zwykle” — ocenia Radosław Laudański.
„Wymęczone 1:0 z dzielnymi Farerami, kolejny rozczarowujący występ. Dyspozycja Lecha może mocno martwić, trochę ten zespół się nam rozsypał…” — dodaje Jakub Kłyszejko z TVP Sport.