
Pomorskie niższe ligi regionalne zaczynają grę w sezonie 2026/27. Na pierwszy plan w najbliższy weekend wybija się mecz Stoczniowca Gdańsk, który wrócił na szczebel IV ligi i w 1. kolejce na wysłużonym stadionie przy ul. Marynarki Polskiej 177 podejmie Wierzycę Pelplin w sobotę o godz. 11. Wstęp wolny. – Mamy wypracowaną koncepcję kompletnej przebudowy obiektu, czekamy na wyznaczenie terminu przez Miasto Gdańsk, które występuje w imieniu Skarbu Państwa. Jeśli miasto się zgodzi, mamy prywatnego partnera, z którym wspólnie zaczniemy przygotowywać się do przeprowadzenia inwestycji – powiedział nam Łukasz Jeżewski, prezes Stoczniowca, który dzierżawi teren do roku 2065. Sprawdź, gdzie jeszcze wybrać się na mecz w najbliższy weekend.
Dywan lepszy niż w Anglii
26 kwietnia 2001 r. przypadł w czwartek. Przy ul. Marynarki Polskiej 177 w Gdańsku na stadionie Polonii odbył się wielki mecz, być może największy w historii tego obiektu. Polska podejmowała Anglię w spotkaniu eliminacji młodzieżowych mistrzostw Europy do lat 19.
Więcej w serwisie Ogłoszenia
(409)
Drużyna selekcjonera Michała Globisza przywiozła z White Hart Lane jednobramkową przewagę po wygranej 1:0, którą musiała obronić, by zakwalifikować się do turnieju finałowego w Finlandii. Szykowała się drużyna, szykowali organizatorzy, którzy dosłownie stawali na głowie, by modernizować obiekt na czas.

– Cały ten mecz był na mojej głowie, byłem jedyną osobą zatrudnioną w klubie na etacie. Pierwsze, co zrobiłem, to zlikwidowałem bieżnię żużlową, na której jeździł kiedyś sam Ove Fundin. Potem zabraliśmy się za płot, to załatwiłem dzięki znajomościom w stoczni. Następnie przyszła kolej na pierwszą w kraju (!) nawadnianą płytę. Mam jeszcze gdzieś gazetę, w której trener angielski przyznaje, że takiego dywanu w życiu nie widział, a przecież to oni na Wyspach Brytyjskich słyną z idealnych muraw. Utrzymanie tego „dywanu” kosztowało nas, bagatela, 45 tys. zł miesięcznie, Bóg wie, ile by to dzisiaj było – mówił w wywiadzie na łamach Pomorskiego ZPN Gerard Sobecki, legendarny działacz Polonii/Stoczniowca Gdańsk, który z tym klubem bez przesady związał pół swojego życia, jak sam mówi.

Początek XXI wieku
Żeby odpowiednio uchwycić kontekst tamtego czasu sprzed ćwierćwiecza, zajrzyjmy do ówczesnych lokalnych mediów. Gazety zachwycały się, że w trójmiejskich środkach komunikacji zawisły nowe, elektroniczne kasowniki. W polityce lokalnej prezydent Sopotu Jacek Karnowski, dziś sekretarz stanu, miał wtedy 38 lat i przekonywał, że SKL (Stronnictwo Konserwatywno-Ludowe, była taka partia) powinno zjednoczyć się z Platformą Obywatelską, a w tej krajowej „Dziennik Bałtycki” relacjonował proces Andrzeja Leppera, który miał się dopuścić znieważenia Aleksandra Kwaśniewskiego, Janusza Tomaszewskiego i Leszka Balcerowicza.
Kina, które dogorywały na rzecz multipleksów, wciąż miały bogaty repertuar – w Neptunie można było zobaczyć „W pustyni i w puszczy”, w Kameralnym „Malenę”, w Helikonie „Billy’ego Elliotta”, w Zawiszy „Erin Brokovich”, a w kinie Fala na Grabówku „Czarny kot, biały kot”. W telewizji królowały seriale Z Archiwum X na Dwójce i „Xena, wojownicza księżniczka” na Polsacie.

Gdynia: były kina, zostały opowieści
Remis na Polonii i złoto polskich juniorów
Na stadionie Polonii młodych Polaków w meczu z Anglią dopingowało 3 tys. widzów, w tym setka kibiców szkockich wracających w nieodłącznych kiltach i z kobzami z meczu swej pierwszej reprezentacji w Bydgoszczy.


26 kwietnia 2001 r., Polska-Anglia 0:0
Kuszczak – Radler, Golański, Rogalski, Napierała (46 Żytko), Mila (82 Piątek), Sierant, Zawadzki, Grzelak, Madej, Brożek (77 Pachelski)

Polacy pojechali na mistrzostwa Europy do Finlandii przy sporym udziale dwóch piłkarzy Lechii Gdańsk, Sebastiana Mili i Karola Piątka.
Upadek Polonii Gdańsk i powrót do nazwy Stoczniowiec
Tymczasem wyremontowany stadion Polonii z roku na rok niszczał i podupadał jak drużyna piłkarska. W sezonie 2001/2 Polonia została zdegradowana z IV ligi, zajmując ostatnie miejsce z zaledwie czterema punktami na koncie. Potem było coraz gorzej, aż w 2019 r. poloniści spadli do A klasy. Rok później wrócono do dawnej nazwy Stoczniowiec i wtedy coś się ruszyło. Prawdziwym hitem było pozyskanie Dusana Kuciaka, wieloletniego bramkarza Legii Warszawa, potem Lechii Gdańsk. Słowak wciąż stoi w bramce Stoczniowca. Czy rozpoczynający się sezon 2026/27 to będzie jego „last dance”?

Dusan Kuciak zadebiutował w klasie okręgowej
Łukasza Jeżewskiego, prezesa Stoczniowca od 2012 r., zastaliśmy przy ciężkiej pracy polegającej na przygotowaniu wysłużonego obiektu do IV-ligowej inauguracji. Na tym poziomie rozgrywek struktura jest bardzo spłaszczona, nie ma tak, że prezes nie pracuje fizycznie.

– Chcieliśmy awansu, to mamy – uśmiecha się Jeżewski. – Właśnie skończyliśmy konstruować klatkę dla gości, teraz szykujemy się do wydzielenia strefy buforowej. Powinniśmy zdążyć do soboty.

Stoczniowe derby w okręgówce, a kiedyś na zapleczu ekstraklasy
Wiara w Boga, rodzina i 346 zweryfikowanych obiektów
Gra w wyższej klasie rozgrywek oznacza wyższe wymogi infrastrukturalne. Z ramienia Pomorskiego Związku Piłki Nożnej nad dostosowaniem obiektu do przepisów czuwają wspomniani wcześniej Gerard Sobecki i Sylwester Maszota.

– Podziwiam Łukasza Jeżewskiego, od tylu lat w tym działa, na pewno nowe paliwo do pracy dał mu awans do IV ligi. W pewnym sensie, będąc szefem Stoczniowca, został moim następcą. Mój Boże, przecież ja tam pół życia spędziłem i straciłem, ale z drugiej strony zyskałem wiele dobra, którego potrzebowałem, gdy zachorowałem. Najważniejsze dla mnie są w życiu trzy rzeczy – wiara w Boga, rodzina i piłka nożna – powiedział nam Gerard Sobecki, który jako człowiek z dystansem sam siebie nazywa „leśnym dziadkiem”.

– Pomagam klubowi, jak mogę, oczywiście z zachowaniem procedur, jestem przecież wiceprzewodniczącym Komisji ds. Bezpieczeństwa na Obiektach Piłkarskich w Pomorskim Związku Piłki Nożnej. Nawet jeśli wyślę zespół w celu weryfikacji obiektu, finalna decyzja należy do mnie, muszę być obiektywny. Zresztą pomagam nie tylko Stoczniowcowi, do dziś zweryfikowaliśmy pod względem bezpieczeństwa 346 obiektów piłkarskich w województwie. To my, związek, jesteśmy dla klubów, nigdy odwrotnie. Od rana mój telefon się pali, ostatnio z moim zdrowiem bywa różnie, ale nikomu w żadnej sprawie na pewno nie odmówię pomocy – kończy 83-letni działacz, któremu wigoru mógłby pozazdrościć niejeden nastolatek.


Obiekt Stoczniowca Gdańsk zostanie kompletnie przebudowany?
Niedługo Stoczniowca i „muzealny” obiekt przy Marynarki Polskiej czekają spore zmiany. W ub. r. stoczniowy klub przedłużył o 40 lat dzierżawę obiektu do roku 2065.

– Mamy wypracowaną koncepcję kompletnej przebudowy obiektu, czekamy na wyznaczenie terminu przez Miasto Gdańsk, które występuje w imieniu Skarbu Państwa. Jeśli miasto się zgodzi, mamy prywatnego partnera, z którym wspólnie zaczniemy przygotowywać się do przeprowadzenia inwestycji. Na pewno będzie smutno pożegnać się ze stadionem w dotychczasowym kształcie, ale trzeba iść z postępem, nie ma innego wyjścia. Od 2001 r. i meczu Polska – Anglia na stadionie nie działo się nic, poza tym, że wyremontowaliśmy szatnie i zainstalowaliśmy oświetlenie, reszta z roku na rok niszczała. Jeśli chodzi o sprawy sportowe, jako beniaminek chcemy się w mocniejszej z roku na rok IV lidze spokojnie utrzymać – podsumowuje Łukasz Jeżewski, który póki co, ze względu na zobowiązania, nie może ujawnić projektu przebudowy.
Katalog.trojmiasto.pl –
Najlepsze kina i ośrodki kultury
Najbliższe mecze trójmiejskich zespołów kobiecych i niższych klas rozgrywkowych
Ekstraliga kobiet
AP 2010 Orlen Gdańsk – UJ Kraków, sobota, 8 sierpnia, godz. 12, Polsat Plus Arena, Pokoleń Lechii Gdańsk 1
Terminarz i tabela Ekstraligi kobiet
III liga
Elana Toruń – GEDANIA 1922 GDAŃSK, sobota, 8 sierpnia, godz. 13
Terminarz i tabela III ligi
IV liga
STOCZNIOWIEC GDAŃSK – Wierzyca Pelplin, sobota, 8 sierpnia, godz. 11, ul. Marynarki Polskiej 177
Sparta Sycewice – JAGUAR GDAŃSK, sobota, 8 sierpnia, godz. 16
Powiśle Dzierzgoń – ARKA II GDYNIA, sobota, 8 sierpnia, godz. 17
Terminarz i tabela IV ligi


