Ten pojedynek miał jednego faworyta – Abramczyk Polonią Bydgoszcz wygrywa mecz za meczem i pewnie mknie w kierunku PGE Ekstraligi, podczas gdy Polonia Piła musi myśleć o walce o utrzymanie na I-ligowym poziomie rozgrywek. Nawet menedżer Paweł Piskorz nie ukrywał, że jego zawodnicy mogą potraktować to spotkanie jako przygotowanie do fazy play-down.
Goście swoich szans mogli upatrywać w tym, że „Gryfy” przystąpiły do starcia osłabione brakiem kontuzjowanego Wiktora Przyjemskiego. – Żebra jeszcze trochę bolą, faktycznie nie mogę się śmiać. Przede mną dużo rehabilitacji, właściwie całe dnie. Jedynie dziś trochę przerwy, mogę obejrzeć żużel na żywo i pomagać kolegom z drużyny – powiedział były mistrz świata juniorów przed meczem w Canal+.
ZOBACZ WIDEO: Spędzili dwa tygodnie w „Maluchach”. Przejechali Europę i zebrali 2 mln zł
Brak juniora nie przeszkodził jednak gospodarzom w efektownej wygranej. Abramczyk Polonia wyszła na prowadzenie po drugim wyścigu i nie oddała go już do końca, powiększając przewagę z biegu na bieg.
Strach pomyśleć, jak brzmiałby końcowy wynik, gdyby Szymon Woźniak pojechał na swoim standardowym poziomie. Wychowanek bydgoskiej Polonii w czwartek wyraźnie nie był sobą. To właśnie w biegach z jego udziałem Pilanie zdobywali punkty w pierwszej fazie zawodów. Woźniak rozkręcił się dopiero w końcówce spotkania.
Wśród gości blado wypadł Wiktor Jasiński, który momentami braki w prędkości próbował nadrabiać agresywną jazdą. W szóstym wyścigu doprowadziło to do poważnego wypadku, w którym ucierpieli Krzysztof Buczkowski i Kacper Andrzejewski. Za doprowadzenie do karambolu Jasiński otrzymał od sędziego żółtą kartkę.
Przyjezdni mieli problemy z wygrywaniem wyścigów indywidualnie, więc nie mieli prawa marzyć o końcowym sukcesie. „Trójka” znalazła się tylko przy nazwisku Andreasa Lyagera. Dobre momenty miał też Benjamin Basso, ale to było za mało. Nieprzypadkowo zresztą dwójka Duńczyków jako jedyna stawiała się Bydgoszczanom – obaj w przeszłości bronili barw „Gryfów”.
Na otarcie łez Pilanie wygrali drużynowo ostatni wyścig. Nie zmieniło to obrazu spotkania – Abramczyk Polonia Bydgoszcz pokonała rywala aż różnicą 40 punktów (65:25).
Punktacja:
Abramczyk Polonia Bydgoszcz – 65 pkt.
9. Szymon Woźniak – 8+3 (0,1*,3,2*,2*)
10. Adam Putkowski – 0 (-,-,-,-)
11. Kai Huckenbeck – 10+2 (3,2*,2*,3,d)
12. Aleksandr Łoktajew – 14 (3,3,3,3,2)
13. Krzysztof Buczkowski – 12+3 (2*,3,2*,2*,3)
14. Maksymilian Pawełczak – 14 (3,3,2,3,3)
15. Kacper Andrzejewski – 7+2 (2*,1,1,1,2*)
Polonia Piła – 25 pkt.
1. Benjamin Basso – 9+1 (1*,2,2,1,3)
2. Wiktor Jasiński – 1 (0,w,0,-,1)
3. Adrian Cyfer – 3 (2,0,1,0)
4. Michał Curzytek – 1 (0,1,-,0,0)
5. Andreas Lyager – 7 (1,3,1,1,1)
6. Emil Maroszek – 3 (1,2,0)
7. Kacper Teska – 1 (0,0,1)
8. William Drejer – 0 (0,0)
Bieg po biegu:
1. (63,30) Huckenbeck, Cyfer, Basso, Woźniak – 3:3 – (3:3)
2. (62,15) Pawełczak, Andrzejewski, Maroszek, Teska – 5:1 – (8:4)
3. (62,70) Łoktajew, Buczkowski, Lyager, Jasiński – 5:1 – (13:5)
4. (61,91) Pawełczak, Maroszek, Andrzejewski, Curzytek – 4:2 – (17:7)
5. (63,13) Łoktajew, Huckenbeck, Curzytek, Cyfer – 5:1 – (22:8)
6. (63,58) Buczkowski, Basso, Andrzejewski, Jasiński (w) – 4:2 – (26:10)
7. (63,72) Lyager, Pawełczak, Woźniak, Teska – 3:3 – (29:13)
8. (62,48) Pawełczak, Buczkowski, Cyfer, Drejer – 5:1 – (34:14)
9. (63,78) Woźniak, Basso, Andrzejewski, Jasiński – 4:2 – (38:16)
10. (63,59) Łoktajew, Huckenbeck, Lyager, Maroszek – 5:1 – (43:17)
11. (63,35) Łoktajew, Woźniak, Basso, Curzytek – 5:1 – (48:18)
12. (63,04) Huckenbeck, Andrzejewski, Teska, Drejer – 5:1 – (53:19)
13. (63,47) Pawełczak, Buczkowski, Lyager, Cyfer – 5:1 – (58:20)
14. (63,48) Buczkowski, Woźniak, Jasiński, Curzytek – 5:1 – (63:21)
15. (64,03) Basso, Łoktajew, Lyager, Huckenbeck (d) – 2:4 – (65:25)
Sędzia: Michał Sasień