Iga Świątek w czwartek pokonała Viktoriję Golubic i jako jedna z pierwszych tenisistek zameldowała się w czwartej rundzie WTA 1000 w Toronto. Niedługo później nad kortami pojawiły się opady deszczu i mecze były wstrzymywane. Dlatego na poznanie swojej nadchodzącej rywalki Polka musiała nieco poczekać.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoTo będzie kolejna rywalka Igi Świątek. Wszystko jasne w Toronto
Czytaj nas częściej w Google
Ostatecznie starcie Marty Kostiuk (11. WTA) z Madison Keys (23.) nie potrwało zbyt długo. W pierwszym secie wyrównany poziom utrzymywał się do stanu 3:2 dla Ukrainki. Wtedy udało jej się przełamać, co pozwoliło jej objąć prowadzenie 5:2. Na finiszu oddała tylko jednego gema i ostatecznie wygrała 6:3.
W drugim secie mistrzyni Australian Open z 2025 r. nie była sobą. W trzech pierwszych gemach przegrała dwukrotnie przy własnym serwisie, a to pozwoliło Kostiuk się napędzić. 11. rakieta świata pewnie kroczyła po zwycięstwo i nie potrzebowała wiele czasu, aby je zdobyć. Finalnie po dwóch partiach wygrała 6:3, 6:1.
I to właśnie Ukrainka będzie rywalką Świątek w czwartej rundzie. Ma to ogromne znaczenie, bo nie tak dawno panie mierzyły się ze sobą na wielkoszlemowym Roland Garros. Wówczas Kostiuk wygrała 7:5, 6:1 i wyrzuciła Polkę z turnieju. Teraz dojdzie do ponownego spotkania i nasza rodaczka będzie miała okazję zrewanżować się za tamtą porażkę. Mecz już w sobotę.