MLS chwilowo pauzuje, ale nie oznacza to, że w USA nie gra się w piłkę nożną. Właśnie rozpoczął się turniej Leagues Cup. Nie są to najbardziej prestiżowe rozgrywki na świecie, ale na koniec i tak chodzi o to, by pokonać swojego przeciwnika.

I Chicago Fire w pierwszym meczu grupowym pokonało meksykański Club Necaxa 2:0, a gole strzelali obaj boczni obrońcy.

Spotkanie było rozgrywane w Chicago, ale nie na Soldier Field, a oddalonym o ponad 20 kilometrów SeatGeek Stadium w Bridgeview. Dlaczego? Bo klub nie ma swojego stadionu i czasem musi się wyprowadzić na inny obiekt.

Ale to nie przeszkodziło w odniesieniu zwycięstwa. Robert Lewandowski zagrał nieco ponad godzinę – został zmieniony w 64. minucie i nie wykorzystał dwóch dobrych sytuacji. W 90. minucie na boisku pojawił się inny Polak David Poreba.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie. Co za bramka. Poezja na boisku!

Na początku nieco lepsze wrażenie sprawiali goście, ale nie przekładało się to na konkretne sytuacje. Ich jedyną taktyką były strzały z dystansu – w dodatku kiepskiej jakości. Raczej mało się działo. Do tego stopnia, że można było rzucić okiem na (miejscami opustoszałe) trybuny. W dodatku uwagę przykuwali non stop przechadzający się ludzie – ewidentnie ciekawsze były wycieczki do punktów gastronomicznych niż samo spotkanie.

W końcu jednak do głosu doszli podopieczni Gregga Berhaltera. Miał swoją okazję Lewandowski, ale spudłował po strzale z powietrza.

1:0 zrobiło się chwilę później. Była 31. minuta, gdy po dośrodkowaniu z lewej strony Lewandowski nie trafił w piłkę, ale szczęśliwie za nim ustawiony był Jonathan Dean. W porę się we wszystkim zorientował i uderzył lewą nogą. Niezbyt mocno, ale najważniejsze, że skutecznie.

Po przerwie „Lewy” miał jeszcze lepszą szansę po prostopadłym podaniu Puso Dithejane, ale w porę wyszedł z bramki Luis Jimenez. Co nie udało się jemu, zrobił kilka minut później Andrew Gutman, wykorzystując genialne podanie Antona Saletrosa.

Przypomnijmy, że kolejny mecz z Leagues Cup drużyna Chicago Fire rozegra w nocy z niedzieli na poniedziałek (godz. 2.30) przeciwko Santos Laguna.

Chicago Fire – Club Necaxa 2:0 (1:0)
1:0 Jonathan Dean 31′
2:0 Andrew Gutman 69′

Składy:

Chicago: Chris Brady – Jonathan Dean, Sam Rogers, Jack Elliott, Andrew Gutman – Anton Saletros (82′ Mauricio Pineda), Puso Dithejane (82′ Maren Haile-Selassie), Sergio Oregel Jr (90′ David Poreba) – Dje D’Avilla, Robert Lewandowski (64′ Robin Lod), Philip Zinckernagel (64′ Jonathan Bamba).

Necaxa: Luis Jimenez – Emilio Rodriguez (46′ Owen Gonzalez), Raul Martinez, Kaiky Naves, Agustin Oliveros, Mauro Zaleta – Juan Torres (78′ Matias Espindola), Danny Leyva (88′ Pedro Pedraza), Lorenzo Faravelli (68′ Rogelio Cortez), Javier Ruiz (88′ Juan Valencia) – Julian Carranza.

Żółte kartki: Raul Martinez, Zaleta, Leyva (Necaxa).

Sędzia: Katia Garcia.