Nie przez pryzmat stereotypów, lecz ludzi i ich historii. Tak o Oruni opowiada Wojciech Szulc-Cholnicki, fotograf dokumentalny i laureat Stypendium Marszałka Województwa Pomorskiego. W ramach projektu „Obecność miejsca: Orunia. Między wspomnieniem a przyszłością” tworzy fotograficzny portret mieszkańców dzielnicy, dokumentując pamięć, tożsamość i współczesne oblicze jednego z najbardziej charakterystycznych miejsc Gdańska.


Aktualne wystawy w Trójmieście IMPREZY I WYDARZENIA

więcej

tak, to ważny element mojej tożsamości
43%

raczej tak, ale bez silnych emocji
39%

raczej nie, traktuję je dość przejściowo
11%

nie, miejsce zamieszkania nie ma dla mnie znaczenia
7%

Orunia opowiedziana przez ludzi

Projekt „Obecność miejsca: Orunia. Między wspomnieniem a przyszłością” otrzymał wsparcie Samorządu Województwa Pomorskiego jako przedsięwzięcie dokumentujące lokalne dziedzictwo oraz współczesną pamięć miejsca. Jego autorem jest fotograf dokumentalny Wojciech Szulc-Cholnicki, który postanowił spojrzeć na Orunię z perspektywy jej mieszkańców.

Bohaterami fotograficznego eseju są zarówno osoby związane z dzielnicą od pokoleń, jak i ci, którzy świadomie wybrali Orunię jako miejsce do życia, pracy i realizacji swoich marzeń. Każdy portret uzupełnia krótka opowieść o relacji bohatera z miejscem. W ten sposób powstaje wielogłosowa historia dzielnicy, budowana nie przez daty czy architekturę, lecz przez doświadczenia ludzi.


Więcej w serwisie Ogłoszenia
(79)

Instagram jako pierwszy rozdział opowieści

Pierwszym efektem projektu jest uruchomiony niedawno profil na Instagramie Orunia – obecność miejsca, gdzie regularnie publikowane są fotografie mieszkańców wraz z krótkimi historiami. To właśnie tam można śledzić rozwój przedsięwzięcia i poznawać kolejne osoby, których losy splatają się z historią Oruni.

Internetowa publikacja jest jednak dopiero początkiem. Równolegle autor tworzy fotograficzny zapis samej przestrzeni dzielnicy. Docelowo oba wątki – portrety mieszkańców oraz fotografie miejsc – połączą się w spójny esej fotograficzny o relacji człowieka i miejsca.


Więcej w serwisie Ogłoszenia
(621)

Jesienią projekt wyjdzie poza media społecznościowe. Wybrane fotografie zostaną zaprezentowane w przestrzeni Oruni, wracając do miejsc, z których wyrastają historie ich bohaterów. Dzięki temu mieszkańcy będą mogli zobaczyć opowieść o swojej dzielnicy tam, gdzie powstała.

Wojciech Szulc-Cholnicki

Fotograf, który szuka tego, czego nie widać

Wojciech Szulc-Cholnicki pochodzi z Mazur, natomiast od pięciu lat mieszka w Gdańsku. Przez wiele lat współpracował z agencją fotograficzną EK Pictures, a jego fotografie publikowały m.in. „The Guardian”, „Die Zeit”, „The Hollywood Reporter”, „Premiere” oraz miesięcznik „Film”. W swojej twórczości od lat zajmuje się dokumentowaniem ludzi i miejsc, koncentrując się na pamięci, tożsamości oraz krajobrazie kulturowym.

Jest również autorem wystaw poświęconych Warmii i Mazurom prezentowanych w Polsce i Niemczech oraz współtwórcą multimedialnego projektu „Ermland und Masuren” realizowanego dla Gerhart-Hauptmann-Haus w Düsseldorfie.


Ranking.trojmiasto.pl –
Najlepsze studio fotograficzne w Trójmieście

Gdańsk, Gdynia, Sopot


więcej

Cztery kilometry i ogromny dystans

Jak podkreśla autor, inspiracją do rozpoczęcia projektu był paradoks, który dostrzegł po przeprowadzce do Gdańska.

– Ulicę Długą od Oruni dzielą zaledwie cztery kilometry. Jako osoba z zewnątrz, pochodząca z Mazur, miałem jednak wrażenie, że w społecznej wyobraźni ta odległość jest znacznie większa. Dorastałem w latach 90. i na własne oczy obserwowałem, jak łatwo całe społeczności mogą zostać sprowadzone do kilku krzywdzących stereotypów. Być może właśnie dlatego jestem szczególnie wyczulony na miejsca, które bywają oceniane przez pryzmat opinii, a nie ludzi, którzy w nich żyją.

Fotograf przyznaje, że właśnie ten paradoks sprawił, iż zaczął regularnie wracać na Orunię z aparatem.

– Szybko zrozumiałem, że chcę fotografować ludzi bez stereotypów ani sensacji. Każdy z nich nosi w sobie fragment pamięci o tym miejscu. Dlatego „Obecność miejsca” jest przede wszystkim opowieścią o mieszkańcach, a dopiero potem o samej dzielnicy. Z czasem do portretów dołączy także fotograficzny zapis przestrzeni Oruni, bo wierzę, że człowiek i miejsce tworzą nierozerwalną całość – mówi Wojciech Szulc-Cholnicki.


Katalog.trojmiasto.pl –
tu uczą robić dobre zdjęcia


więcej

Pamięć, której nie da się zachować inaczej

Projekt powstaje w czasie, gdy coraz częściej mówi się o ochronie historycznej Oruni i zachowaniu jej wyjątkowego dziedzictwa. „Obecność miejsca” przypomina jednak, że równie ważna jak zabytkowe budynki jest pamięć ludzi, którzy tworzą charakter dzielnicy.

Fotograficzny portret mieszkańców staje się próbą zachowania tego, co najbardziej ulotne – osobistych wspomnień, emocji i codziennych doświadczeń. To właśnie one budują lokalną tożsamość i sprawiają, że miejsce istnieje nie tylko na mapie, ale przede wszystkim w pamięci swoich mieszkańców.