Do zdarzenia doszło na Al. Tysiąclecia w Lublinie. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji patrolowali miasto nieoznakowanym radiowozem, kiedy ich uwagę zwrócił sposób jazdy kierowcy BMW.

– W pewnym momencie zauważyli niebezpieczną jazdę kierującego BMW. Funkcjonariusze dokonali pomiaru prędkości. Okazało się, że 19-latek jechał 113 km/h w obszarze zabudowanym, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h – informuje podinspektor Kamil Gołębiowski z KMP w Lublinie.

2000 złotych mandatu i utrata prawa jazdy

Przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 63 km/h oznaczało dla młodego kierowcy poważne konsekwencje. Policjanci zatrzymali jego prawo jazdy. Za samo wykroczenie związane z prędkością otrzymał mandat w wysokości 2000 złotych oraz 14 punktów karnych.

Na tym jednak kontrola się nie zakończyła.

– 19-latek nie zastosował się również do znaku nakazującego skręt, za co otrzymał mandat w wysokości 250 złotych i 5 punktów karnych. Dodatkowo nie sygnalizował zmiany pasa ruchu, za co został ukarany mandatem w kwocie 200 złotych i 4 punktami karnymi – przekazuje podinspektor Kamil Gołębiowski.

Prawo jazdy miał dopiero od trzech tygodni

Bilans przejazdu 19-latka to mandaty na łączną kwotę 2450 złotych oraz 23 punkty karne. Dodatkową okolicznością jest wyjątkowo krótki staż młodego kierowcy. Uprawnienia do kierowania posiadał zaledwie od trzech tygodni.

– Ponieważ mężczyzna posiadał prawo jazdy dopiero od 3 tygodni, konsekwencją jego zachowania będzie również konieczność ponownego zdawania egzaminu – dodaje przedstawiciel lubelskiej policji.

Policjanci po raz kolejny zwracają uwagę na zagrożenia związane z nadmierną prędkością oraz brawurową jazdą.

– Policjanci przypominają, że nadmierna prędkość i brawura za kierownicą to jedne z najczęstszych przyczyn poważnych zdarzeń drogowych. Szczególnie młodzi kierowcy powinni pamiętać, że brak doświadczenia w połączeniu z lekceważeniem przepisów może prowadzić do tragicznych skutków – podkreśla podinspektor Kamil Gołębiowski.

Źródło: Policja Lublin