Kateryna Usyk od 15 lat jest żoną ukraińskiego pięściarza Ołeksandra Usyka. Para pobrała się w 2009 r. i doczekała się czworga dzieci (dwóch synów i dwóch córek). Na co dzień rodzina mieszka głównie w Kijowie, mimo trwającej rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Kateryna jest aktywna w mediach społecznościowych i angażuje się w działalność Fundacji Usyk, która wspiera Ukraińców oraz działania związane z obroną ojczyzny po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na rozkaz Władimira Putina. Dzięki swojej działalności zdobyła dużą popularność w internecie — jej konto na Instagramie obserwuje ponad 100 tys. osób.
Czytaj nas częściej w Google
Dodaj w GoogleDba o swoje życie prywatne. Tak opowiedziała o związku z Usykiem
Mimo obecności w social mediach, żona mistrza świata wagi ciężkiej stara się chronić swoją prywatność i niewiele wiadomo o jej życiu poza działalnością społeczną. Jakiś czas temu zrobiła jednak wyjątek i opowiedziała o kilku faktach z życia prywatnego.
— Dla mnie miłość to przede wszystkim wzajemny szacunek. Patrzysz na drugą osobę i nie wyobrażasz sobie bez niej życia. Nie ma żadnej wielkiej tajemnicy naszego związku. Po prostu szanuję tego człowieka. Przez lata nic się pod tym względem nie zmieniło — stwierdziła w obszernym wywiadzie na kanale fundacji Usyków.
„Wiedziałam, że sport jest dla niego najważniejszy. Powiedział mi to wprost, a ja zawsze na niego czekałam. Tak było wtedy i tak jest do dziś” — podkreśliła.
Wojna wpłynęła na zdrowie żony pięściarza. Nie zamierza opuszczać Ukrainy
Żona pięściarza opowiedziała również o stresie związanym z wojną. Ona również zdrowotnie odczuła następstwa ataku Rosji. — Stres był tak ogromny, że bardzo schudłam i zaczęły się ataki paniki. Tarczyca odmówiła posłuszeństwa. Musiałam przejść leczenie hormonalne. Myślę, że wojna odcisnęła ogromne piętno na moim zdrowiu. Dziś wiem, że trzeba bardziej o siebie dbać i nie pozwalać, by stres przejmował kontrolę nad życiem — zaznaczyła.
Kateryna ma korzenie rosyjskie, ale od startu wojny stanęła po stronie narodu ukraińskiego. Jej deklaracje do dziś są aktualne. — Nigdzie nie wyjadę. Kocham Ukrainę całym sercem. To mój kraj i jest dla mnie niezwykle ważny. Mogę pomagać, wspierać i robić to, co jest w mojej mocy. Trzeba zaakceptować, że nie na wszystko mamy wpływ — podkreśliła z pełną stanowczością.
O jej polskich korzeniach opowiedział Ołeksandr Usyk
Kateryna wywodzi się z rodziny o wielonarodowych korzeniach. Wśród jej przodków była m.in. Polka, a przez pewien czas posiadała również obywatelstwo rosyjskie, z którego później zrezygnowała po rozpoczęciu wojny. Od początku inwazji wielokrotnie publicznie wyrażała swoje wsparcie dla Ukrainy.
O polskich korzeniach swojej żony mówił również Ołeksandr. — Wiesz, że rodowe nazwisko mojej żony to Chmielewska? Ma polską prababcię. Trochę rozumie po polsku, ale tylko trochę — przyznał w rozmowie z Mateuszem Borkiem jeden z najlepszych pięściarzy na świecie.