– W Polsce się nauczyłem, że już nie ma Europy Wschodniej. Wy jesteście Nową Europą. Przez całe życie się nigdzie nie czułem tak bezpieczny jak w Polsce. Stara Europa, Niemcy, Francja i inni, niestety sporo rzeczy robią ostatnio źle – mówi dyrektor sportowy Legii Fredi Bobić w długim wywiadzie dla WP SportoweFakty.
– Niemcy to moja ojczyzna, ale mamy ostatnio naprawdę dużo problemów. I gdy rozmawiam teraz ze znajomymi z Niemiec czy innych krajów, to mówię im, że Polacy wiele rzeczy robią naprawdę dobrze. A my się w Niemczech w wielu sprawach mylimy. To jest oczywiście moja osobista opinia. Ale tak uważam. Podoba mi się, jak w Polsce jest czysto, jacy ludzie są skromni, jak są pracowici, również młodzi ludzie. Są tu też jasne zasady funkcjonowania. To jest to czego szukam, również w futbolu. Jak nie ma jasnych zasad, to robi się bałagan. Tutaj są i to mi się bardzo podoba – mówi Bobić.
Dyrektor sportowy Legii był mistrzem Europy 1996 z reprezentacją Niemiec i w Niemczech spędził całe dzieciństwo, ale pochodzi z Mariboru, z rodziny słoweńsko-chorwackiej. Mówi po serbsku i chorwacku, dużo już rozumie po polsku. Mieszka w Polsce od roku, kiedy został zatrudniony przez Legię jako head of football operations, a od stycznia 2026 jako dyrektor sportowy. Od początku towarzyszy mu w Warszawie jego żona Britta. Wolny czas często spędzają na zwiedzaniu i poznawaniu historii Warszawy i Polski.
Pierwszy sezon pracy w Warszawie obecnego dyrektora sportowego Legii był dla klubu jednym z najgorszych w najnowszej historii: drużyna szybko odpadła z europejskich pucharów i nie awansowała do nich z ligi ani Pucharu Polski, długo walczyła o utrzymanie, miała czterech trenerów, robiła transferowe niewypały. I tak na 110 rocznicę założenia klubu, w 2026 roku, Legia zamiast zafundować sobie sukces, zafundowała sobie reset. Bobić w połowie sezonu przejął pełną odpowiedzialność za prowadzenie spraw sportowych w klubie i to on razem z prezesem i właścicielem zdecydował, że warto poczekać nawet w środku sezonu trochę dłużej, aż Raków zgodzi się zwolnić z kontraktu Marka Papszuna, i razem z tym trenerem zacząć budować od nowa.
Bobić opowiada o kulisach tych decyzji, o tym jak uczył się klubu, kraju, ligi i jak się zorientował, że trafił do klubu, w którym futbol przestał być na pierwszym miejscu. I to od tego trzeba zacząć naprawianie sytuacji.