Spotkanie Mateusza Morawieckiego na wrocławskim Jagodnie zaczęło się od poczęstowania uczestników pizzą. Było to nawiązanie do sytuacji z wyborów parlamentarnych w 2023 r., kiedy lokalną pizzeria karmiła osoby, które w 2023 r. stały aż do godziny 2.45 w długiej kolejce, aby oddać swój głos. Jagodno stało się wtedy symbolem zrywu obywatelskiego. Jednocześnie pełne nowych osiedli Jagodno jednoznacznie kojarzone jest z wyborcami liberalnymi i lewicowymi.Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoMorawiecki: wyobrażam sobie współpracę z MentzenemLogo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

— Nie zamierzam rozmawiać tutaj o tym, kto na kogo wtedy głosował, to jest dzisiaj nieistotne. Każdy w swoim sercu, w swojej głowie świetnie wie, jak wyglądała wtedy rzeczywistość — mówił Morawiecki do zebranych na spotkaniu „Pizza, mikrofon i Wy”. — Niektórzy mówili: „po co jedziesz do paszczy lwa?”. Ja się świetnie czuję w paszczy lwa, jak widać, wspaniale! — przekonywał były premier.

Czytaj także: „Skandal. On grozi prezesowi”. W PiS wściekłość na Morawieckiego. To zapowiedź wojny

Podczas wydarzenia odpowiedział na liczne pytania. Jedno z nich dotyczyło ewentualnej współpracy ze Sławomirem Mentzenem.

— Przyjechałem tutaj z takim przekazem zdolności do współpracy ze wszystkimi, którzy są częścią obozu patriotycznego. Uważam, że pan Sławomir Mentzen jest jak najbardziej częścią obozu patriotycznego. Wyobrażam sobie współpracę jak najbardziej z nim. Nie wiem, czy on sobie wyobraża współpracę ze mną, ale jestem otwarty na współpracę z całą Konfederacją — podkreślił Morawiecki.

Nowa prognoza wyborcza Onetu. Widać „efekt Morawieckiego”Prognoza Onetu. Rozłam w PiS zmienia układ siłByły premier o TV Republika: spływa po mnie, co pan Kłeczek opowiadaLider stowarzyszenia Rozwój Plus był też pytany o ocenę TV Republika, która w ostatnim czasie krytycznie relacjonowała opuszczenie przez niego Prawa i Sprawiedliwości.

— W Republice mnie krytykują, ale też pokazują prawdziwy obraz, taki jaki uważam za prawdziwy. Tak mogę nadal nazwać republikę domem wolnego słowa, ale nie wszystkich dziennikarzy bym nazwał dziennikarzami, którzy hołdują wolnemu słowu — mówił były premier.

Czytaj także: „Naczelni”. Kiełbasa, karkówka i zgaga prezesa. Morawiecki zgrillował byłych kolegów

Jednocześnie ocenił także TVP, nie tylko za obecnej władzy, ale także wtedy, gdy on był premierem. — Mam krytyczne zdanie co do tępej propagandy, która się wylewa z telewizji publicznej dzisiaj i wylewała się wcześniej. Nie podlegała mi bezpośrednio, mogę to powiedzieć uczciwie. Zresztą był program niszczenia mnie w tej telewizji publicznej w czasach, jak byłem premierem — stwierdził Morawiecki. — I TVN, i TVP nie sprzyjały mi, jestem przygotowany i przyzwyczajony do działania w takich warunkach — dodał.

Czytaj także: Łapiński: oto kluczowe wyzwanie dla Morawieckiego

Pytany o konkretnych dziennikarzy TV Republiki, stwierdził, że Danuta Holecka „jest bardzo porządną i przyzwoitą osobą”. — Natomiast wiem, że są dziennikarze, którzy działają z poduszczenia innych szatanów. Ale nie chcę wchodzić w personalia — stwierdził.

Jednak w pewnym zakresie odniósł się do ostatnich kontrowersyjnych występów Miłosza Kłeczka. — Wyobraźcie sobie, jak monotonny byłby przekaz telewizyjny, jakby nie było Republiki. Uważam, że Republika daje zupełnie inną perspektywę i w tym sensie jest bardzo potrzebna, jest domem wolnego słowa. Mogę się nie zgadzać z częścią tego, co pan Kłeczek opowiada, ale niech sobie opowiada. Spływa to po mnie — stwierdził.Jagodno było symbolem zwycięstwa tuskizmu. Może być symbolem czegoś ważniejszego

Po spotkaniu na Jagodnie Morawiecki zamieścił wpis w mediach społecznościowych.

Czytaj także: Prognoza wyborcza Onetu. Znane nazwiska zagrożone

„Dziękuję za dzisiejsze fantastyczne spotkanie na Jagodnie! Wiem, że to nie jest łatwy teren dla prawicy. Ale właśnie dlatego trzeba tam być. Trzeba rozmawiać, słuchać, odpowiadać na trudne pytania i pokazywać, że polityka nie może polegać wyłącznie na mówieniu do już przekonanych” — czytamy. „Jagodno było symbolem zwycięstwa tuskizmu, który właśnie pogrąża Polskę w aferach i stagnacji. Dziś może stać się symbolem czegoś znacznie ważniejszego: walki o Polskę naszych marzeń — silną, bezpieczną, ambitną i dostatnią” — dodał były premier.