Jak opisywał wcześniej TVN24, Ernest Z. miał m.in. przyjmować od swoich klientów pieniądze za prowadzenie postępowań, po czym nie podejmować żadnych działań w tych sprawach. Poszkodowani w rozmowie ze stacją wskazywali, że adwokat twierdził, że ich sprawy stale są w toku, a w rzeczywistości nie trafiły ani do sądu, ani do prokuratury.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Pojawił się także wątek osób, które Z. reprezentował w sprawach o odszkodowanie. Adwokat miał zawierać ugody za plecami swoich klientów. Uzyskane pieniądze trafiały wówczas na jego konto.
Czytaj nas częściej w Google
Dodaj w GoogleZnany adwokat zatrzymany. Jego sprawa jest wielowątkowa
Ernest Z. miał także udostępnić osobom postronnym nagranie, które pochodziło ze śledztwa o wyłączonej jawności. O sprawie poinformował TVN24 prezes Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Krzyków, który po tym, jak wszedł w posiadanie nagrania, powiadomił o sprawie prokuraturę.
Jego karierę posła zakończyły oskarżenia o pedofilię. Dziś prowadzi prywatną szkołę i wzbudza kolejne kontrowersje
Wcześniej nazwisko adwokata pojawiło się także w nagłaśnianej przez stację sprawie nieprawidłowości w przetargach na budowę dróg w pow. karkonoskim, na które uwagę zwrócił starosta powiatu Krzysztof Wiśniewski. Na samorządowca wylała się później fala hejtu, który później przeniósł się także na dziennikarza TVN24. Ernest Z., jak opisuje stacja, miał brać udział w internetowych atakach. Redakcja powiadomiła prokuraturę i Okręgową Radę Adwokacką.
Poszczególne wątki związane z działalnością Ernesta Z. są przedmiotem zainteresowania różnych prokuratur. Niewykluczone, że wszystkie te sprawy zostaną połączone — wskazuje TVN24. Nie jest to jednak jeszcze przesądzone.