Prosty trik oszustki szybko wyszedł na jaw.

Kobieta, która była kierownikiem sklepu w gdańskiej galerii handlowej, ukradła kilkudniowy utarg w wysokości ponad 20 tys. zł. Przekazała konwojentom jadącym do banku kopertę, w której nie było zadeklarowanej kwoty. Okazało się to dopiero w placówce finansowej.

tak, sam(a) doświadczyłe(a)m kradzieży
33%

tak, słyszałe(a)m o takim przypadku w swoim miejscu pracy
33%

nie, ale obawiam się, że może się zdarzyć w mojej pracy
3%

nie, i nie spotkałe(a)m się z tym w swoim otoczeniu
31%

Zgłoszenie o kradzieży dostał oficer dyżurny policji. Z uzyskanych informacji wynikało, że najprawdopodobniej doszło do kradzieży części pieniędzy z kilkudniowego utargu sklepu.

– Według ustaleń brakowało ponad 20 tys. zł, które miały trafić na konto firmy. Jak się okazało, za dostarczenie pieniędzy do placówki finansowej był odpowiedzialny kierownik sklepu, który zlecał transport utargu konwojentom. 39-latka, która była kierownikiem, przekazała konwojentom kopertę, jednak nie było w niej zadeklarowanej kwoty – opowiada Mariusz Chrzanowski z KMP w Gdańsku.

Zatrzymania policyjne na filmach

więcej

Kradzież odkryta dopiero po otwarciu koperty

Okazało się to dopiero po otwarciu bezpiecznej koperty i przeliczeniu pieniędzy w placówce finansowej.

– W przesyłce brakowało 18 tys. zł. Kolejny brak gotówki „wypłynął” po dokładnym sprawdzeniu kasy sklepu. Brakująca gotówka to ponad 2 tys. zł. – relacjonuje Chrzanowski.

Maksymalna kara więzienia? 5 lat

Policjanci zatrzymali na miejscu 39-latkę i przetransportowali ją do komisariatu. Następnie przyjęli zawiadomienie od pokrzywdzonego oraz przesłuchali świadków, został też zabezpieczony monitoring.

W czwartek kobieta usłyszała trzy zarzuty kradzieży pieniędzy o łącznej kwocie ponad 20 tys. zł.
Za kradzież grozi kara nawet 5 lat więzienia.