
Małgorzata Podgórska: drzewo nie ma widocznych oznak spróchnienia
Źródło wideo: tvn24.pl
Źródło zdj. gł.: tvn24.pl
Mieszkańcy Osiedla Leśna Dolina w Białymstoku sprzeciwiają się planom władz spółdzielni, które chcą wyciąć dziewięć wierzb rosnących w pobliżu bloków. Argument jest taki, że drzewa są spróchniałe i konary mogą spaść na zaparkowane auta lub przechodniów. Protestujący mieszkańcy uważają jednak, że wierzby da się uratować poprzez przycięcie uschniętych konarów.
„Są tacy w administracji Leśna Dolina – Słoneczny Stok w Białymstoku, którzy chcą ściąć to piękne i zdrowe drzewo! Co robić? Gdzie prosić o wsparcie, aby skutecznie uniemożliwić realizację tak głupiego pomysłu?” – napisała na swoim profilu facebookowym Małgorzata Podgórska, mieszkanka białostockiego Osiedla Leśna Dolina.
Chodzi o rozłożystą wierzbę, która rośnie obok bloku przy ul. Powstańców 12. Na miejscu Podgórska – razem z dwójką innych mieszkańców – pokazuje nam, że drzewo ma zielone liście, a na pniu wyrosły nawet zielone pędy.

Mieszkańcy stanęli w obronie drzew
Źródło zdjęcia: tvn24.pl
Z drzwi klatek zniknęły ogłoszenia
– Nie ma widocznych oznak spróchnienia, a spółdzielnia jako powód wycinki podaje właśnie to, że drzewo ma spróchniały pień. Na gołe oko nie da się jednak tego stwierdzić – mówi nam.
Z odpowiedzi, jaką uzyskała od władz spółdzielni wynika, że drzewa przeznaczone do wycinki (a oprócz tego przy Powstańców 12 jest jeszcze osiem wierzb rosnących przy innych blokach) będą oceniane przez specjalistów z urzędu miasta, do którego to urzędu spółdzielnia zwróci się z wnioskiem o zezwolenia na usunięcie drzew.
– O tym, że planowane są wycinki, dowiedzieliśmy się z ogłoszeń, które rozklejone były na drzwiach klatek schodowych. Jednak po około dwóch tygodniach ogłoszenia zostały zdjęte. Czyżby władze spółdzielni nie chciały, aby mieszkańcy korzystali ze swoich praw i składali uwagi? Z usuniętych już ogłoszeń wynikało, że mają na to czas do 7 sierpnia. Tyle że teraz mogą o tym nie wiedzieć, skoro ogłoszeń już nie ma – oburza się Podgórska.

Przy Powstańców 12 rośnie rozłożysta wierzba
Źródło zdjęcia: tvn24.pl
Członek zarządu spółdzielni: jeśli ktoś je zerwał, zostaną ponownie powieszone
Paweł Kolecki, członek zarządu spółdzielni mieszkaniowej Słoneczny Stok, mówi nam, że w żadnym razie to nie na zlecenie spółdzielni zerwane zostały ogłoszenia.
– Zależy nam, aby mieszkańcy mieli świadomość, że planowane są wycinki i że mogą składać swoje uwagi. Nie wiem, kto mógł zerwać ogłoszenia, ale na pewno nie my. Na tych klatkach, na których ich nie ma, zostaną powieszone ponownie – podkreśla.

Na drzewie gniazdują ptaki
Źródło zdjęcia: tvn24.pl
„Tak żeby konary nie spadły na zaparkowane auta czy też przechodniów”
Zaznacza, że jak dotąd od mieszkańców wpłynęło kilka uwag, które zostaną dołączone do wniosku o zezwolenie na usunięcie drzew, który zostanie wysłany do urzędu miasta.
– To specjaliści z urzędu miasta posiadają wiedzę, żeby ocenić, czy drzewa, o których mowa, powinny zostać wycięte. Według naszej oceny, są one spróchniałe i jako zarządca nieruchomości jesteśmy zobowiązani do podejmowania działań mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa. Tak żeby konary nie spadły na zaparkowane auta czy też na przechodniów. Natomiast jeśli chodzi o urząd miasta, to dotychczasowa praktyka jest różna. Są takie drzewa, które specjaliści pozwalają nam wyciąć, a są takie, których nie pozwalają – podkreśla Kolecki.

W pień drzewa rosnącego przy Szarych Szeregów 7 B można włożyć rękę
Źródło zdjęcia: tvn24.pl
Kolejne już tak dobrze nie wyglądają. Mieszkańcy: można je przyciąć
Po obejrzeniu drzewa przy Powstańców 12 idziemy z mieszkańcami do kolejnych wierzb, które mają być wycięte.
Na przykład te przy Szarych Szeregów 7 B i Powstańców 4 nie są już w tak dobrym stanie, jak ta przy Powstańców 12. Część konarów jest sucha, a w pień drzewa przy Szarych Szeregów 7 B można włożyć rękę.

Zofia Jedlińska: znane są przypadki, że drzewo samo radzi sobie z takimi problemami
Źródło: tvn24.pl
– Owszem można włożyć, ale znane są takie przypadki, że drzewo samo radzi sobie z takimi problemami. Odpowiednia pielęgnacja byłaby wystarczająca – mówi mieszkająca na osiedlu Zofia Jedlińska.
A cytowana wcześniej Małgorzata Podgórska podkreśla, że dowodem na to jest fakt, że większość gałęzi tej wierzby jest zielona.
– Wygląda więc na to, że to drzewo nie jest całe spróchniałe – podkreśla.

Większość liści jest zielona
Źródło zdjęcia: tvn24.pl
Młode pędy w miejscu oderwanego konaru
Do uratowania jest według mieszkańców również drzewo rosnące przy Powstańców 4.
– Podczas dużej wichury w okolicach Wielkanocy odpadł jeden z konarów. Jestem zdania, że można było temu zapobiec poprzez regularną pielęgnację i podcinanie gałęzi drzewa. Widać, że nie jest ono spróchniałe. W miejscu oderwanego konaru pojawiły się już młode zielone pędy – pokazuje nam Zofia Jedlińska.

Niedawno z drzewa przy Powstańców 4 odpadł konar
Źródło zdjęcia: tvn24.pl
By Leśna Dolina nadal była zielona
Natomiast wtórujący jej Rafał Kalinowski podkreśla, jak ważną rolę pełnią drzewa rosnące na terenie osiedla.
– Dają cień, poprawiają jakość powietrza i dostarczają dobrych wrażeń estetycznych. Jesteśmy wszak na Leśnej Dolinie. Nie chcemy, aby zamieniła się ona w betonową dolinę – mówi.

Rafał Kalinowski: drzewa filtrują spaliny z drogi i zapachy ze śmietnika
Źródło: tvn24.pl
Miejsce gniazdowania ptaków
Mieszkańcy podkreślają też, że drzewa są miejscem gniazdowania ptaków. Widzieli tam takie gatunki, jak gołąb grzywacz, sikorka, sójka i sroka. Poprosili, aby na osiedle przyjechał przedstawiciel Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków oraz zamierzają wystąpić z pismem do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku.
– Jeśli wpłynie pismo, oczywiście zajmiemy się sprawą. W razie stwierdzenia występowania na drzewach chronionych gatunków ptaków czy też porostów, spółdzielnia będzie musiała otrzymać od nas zgodę na zniszczenie siedlisk gatunków chronionych – mówi nam Adam Juchnik, dyrektor białostockiego RDOŚ.

Uważają, że drzewo jest do uratowania
Źródło zdjęcia: tvn24.pl
Wierzby są bardzo żywotne
Dodaje, że wierzby mają to do siebie, że chociaż czasem mogą wyglądać na obumarłe, to są tak naprawdę bardzo żywotne i bardzo szybko się regenerują.
– O każdym drzewie z osobna powinien wypowiedzieć się fachowiec. I tak się zresztą stanie, gdy na miejsce przyjadą przedstawiciele urzędu miasta. Jako że część pracowników naszego RDOŚ było zatrudnionych właśnie w magistracie, wiem, że są to bardzo dobrzy specjaliści i nie pozwolą na wycinkę drzew, które nie powinno się wycinać – zaznacza dyrektor.

Liczą, że specjaliści z urzędu miasta uznają, iż wierzby powinny dalej rosnąć
Źródło zdjęcia: tvn24.pl
Teraz dziewięć drzew, wcześniej pięć
Oględziny wierzb zostały zaplanowane na 8 sierpnia. Spółdzielnia wytypowała do wycinek po dwa drzewa przy Powstańców 4, przy Powstańców 6, przy Armii Krajowej 19 oraz po jednym przy Armii Krajowej 3 i Szarych Szeregów 7 B.
Wcześniej, bo już w czerwcu, złożony został wniosek o wycięcie pięciu wierzb rosnących przy Powstańców 2 i 10 oraz przy Szarych Szeregów 4 i 10. W przypadku tych pięciu drzew urząd miasta wszczął już procedurę. Oględziny zaplanowane są na 4 sierpnia.