„Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Mateusza Bąka — wieloletniego bramkarza i jednej z najważniejszych postaci najnowszej historii Lechii Gdańsk” — napisano na profilu Lechii Gdańsk 3 sierpnia. Środowisko piłkarskie okryło się żałobą po zawodniku, który stał się twarzą i symbolem mozolnej odbudowy gdańskiego klubu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoPoruszający wpis żony Mateusza Bąka
Czytaj nas częściej w Google
Żona bramkarza w swoich mediach społecznościowych w środę zamieściła post, w którym zaznaczyła, że tęskni za ukochanym i ojcem swoich dzieci. „Tęsknię za Tobą. Byłeś moim człowiekiem. Dziękuję ci za każdą sekundę naszej wspólnej podróży. Jesteś i będziesz zawsze w naszych sercach. Susełku. Kochamy cię. Do zobaczenia” — napisała Paulina Podczarska-Bąk w swoim poście.
Rodzina ma wyjątkową prośbę
Nieco później, w czwartek, w reakcji na instastories opublikowała z kolei klepsydrę, w której zwrócono się z prośbą do osób, które chcą pożegnać legendę Lechii Gdańsk.
„Zgodnie z wolą rodziny prosimy o nieskładanie kondolencji oraz nieprzynoszenie wieńców i wiązanek. Osoby pragnące uczcić pamięć Mateusza proszone są o przyniesienie jednej białej róży, w zamian prosimy o datki do puszek na Fundację FOSA” — zaznaczono w klepsydrze. Celem wspomnianej fundacji jest pomoc rodzinom, osobom z zaburzeniami psychicznymi, a także przeciwdziałanie marginalizacji grup zagrożonych wykluczeniem społecznym.

Wpis na instastories żony Mateusza Bąka