W Polskę uderzyła fala udarów mózgu. Neurolog: będzie tylko rosłaW Polsce rośnie liczba udarów mózgu, uderzają nawet w 30-40-latków. Co roku mamy 90 tys. nowych przypadków. — To jest bardzo dużo. Już teraz na naszym oddziale udarowym każdego dnia przyjmujemy po kilku pacjentów z udarem. Nie ma wątpliwości — mamy falę — potwierdza neurolog dr hab. n. med. Jacek Staszewski. Co gorsza, będzie ona tylko rosła. — Jednym z głównych powodów jest starzenie się naszego społeczeństwa — a podeszły wiek to czynnik ryzyka, na który wpływu niestety nie mamy — przyznaje specjalista.Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w GoogleSprawdź stan swojego zdrowia. Wypełnij test!

Pocieszające jest to, że coraz więcej Polaków umie rozpoznać udar i wie, że wtedy trzeba działać szybko. To dobrze, bo od tego w ogromnej mierze zależy, w jakim stanie człowiek z tego wyjdzie — czy udar nie pozostawi po sobie śladu (bo i to jest możliwe), czy stanie się najgorsze — dojdzie do niepełnosprawności lub śmierci.

Pacjent z wczesnym udarem to na izbie przyjęć była kiedyś prawdziwa rzadkość. Startowaliśmy od 2 proc., czyli co 50. osoba z ostrym udarem trafiała na ostry dyżur we właściwym czasie (tj. w pierwszych 4,5 godzinach od zachorowania). To umożliwia najbardziej skuteczną pomoc, czyli tzw. leczenie reperfuzyjne, mające na celu szybkie przywrócenie przepływu krwi w zablokowanym naczyniu.

Dziś to 30 proc. (trzech na 10 pacjentów), ponieważ u części chorych (zależnie od średnicy niedrożnej tętnicy, rozległości i lokalizacji udaru) stosujemy leczenie reperfuzyjne nawet do kilkunastu godzin od wystąpienia udaru. I choć jest to znacznie lepszy wynik, trzeba go absolutnie poprawić.

Myślę, że jeszcze przynajmniej kolejnych 30 proc. pacjentów powinno być leczonych reperfuzyjnie i trafić wcześniej pod naszą opiekę, a nie trafiają.

Dr hab.n.med. Jacek StaszewskiPrzy udarze człowiek może czuć się całkiem nieźle. Lekarz ostrzega przed skutkami

Dlaczego wciąż tak dużo pacjentów z udarem nie dostaje pomocy na czas? Lekarze dobrze znają przyczyny. — Jedną z głównych jest bagatelizowanie objawów, których nie kojarzymy z udarem — zauważa neurolog. Bo udar wcale nie musi uderzyć nagle i z dużą siłą. — Sygnały mogą mieć niewielkie nasilenie, a człowiek może czuć się całkiem nieźle — podkreśla specjalista i zaznacza, że to, co najważniejsze się nie zmienia: — Każdy udar, niezależnie od tego, czy objawy są łagodne, czy od razu bardzo ciężkie, to stan zagrożenia życia — zawsze.

Redakcja poleca: Tak się czuje człowiek przed udarem. Neurolog o objawach przepowiadających

— Oczywiście idealnie byłoby leczyć reperfuzyjnie wszystkich pacjentów, ale to nierealne, bo część chorych ma przeciwwskazania do takiego leczenia — przyznaje dr Staszewski. Niezależnie jednak od zastosowania leczenia reperfuzyjnego, wczesne rozpoznanie i wczesna specjalistyczna opieka udarowa zmniejsza śmiertelności i poprawia rokowanie.

Co się dzieje w pierwszych chwilach po udarze? Ginie nawet 30 tys. neuronów na sekundę!— Kiedy zaatakuje udar, zaczyna się bezwzględny wyścig z czasem — wyścig o życie i o sprawność — mówi Jacek Staszewski. — Już w ciągu pierwszych kilkudziesięciu minut w mózgu dochodzi do gwałtownej utraty (śmierci) i nieodwracalnego uszkodzenia milionów neuronów — nawet 30 tys. neuronów na sekundę! — ostrzega lekarz.

To tłumaczy, dlaczego szybka reakcja jest krytycznie ważna: im szybciej przywrócimy ukrwienie mózgu i przepływ w „zatkanej” tętnicy, tym więcej komórek mózgowych uda się ocalić. — Leczenie reperfuzyjne będzie tym skuteczniejsze, im wcześniej je wykonamy — optymalnie, jeśli rozpocznie się je w ciągu godziny od wystąpienia objawów — dodaje neurolog.

To właśnie w ciągu pierwszych kilkudziesięciu minut rozgrywa się cały proces, który potencjalnie byłby odwracalny. Z każdym kolejnym kwadransem straty są coraz większe — bezpowrotnie tracimy kolejne miliony niedokrwionych neuronów, obszary nieodwracalnego niedokrwienia i martwicy mózgu powiększają się. Dlatego właśnie często mówi się, że czas to mózg.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoTak często wygląda udar mózgu. Neurolog o głównych objawach

Pierwszym i najważniejszym krokiem, by to zatrzymać, jest rozpoznanie udaru. — Główne objawy każdy z raczej rozpozna bez większego problemu — zauważa lekarz i wymienia:

  • Nagłe, gwałtowne osłabienie siły mięśniowej kończyn po jednej stronie ciała (tzw. niedowład kończyn lub paraliż),
  • zaburzenia mowy o charakterze afazji (pacjent albo nie rozumie poleceń, albo nie jest w stanie ich wypowiedzieć — tzw. afazja ruchowa),
  • zaburzenia widzenia (np. zaniewidzenie na jedno oko lub ograniczenie pola widzenia),
  • gwałtowne zaburzenia równowagi,
  • asymetria twarzy.

— Jeśli któryś z nich jest nasilony, to nie pominie go ani pacjent, ani jego rodzina, opiekunowie, czy świadkowie zdarzenia. Tacy pacjenci rzeczywiście dość wcześnie przywożeni są karetką na izbę przyjęć — przyznaje neurolog i dodaje: — Taki przebieg udaru jest zresztą dosyć częsty. Ale nie jest to jedyny scenariusz, bo udar mózgu może wyglądać zupełnie inaczej.

Redakcja poleca: „Lekarze Wojtka powiedzieli wprost: to wylew. Weszłam na salę, zaraz za mną ksiądz”Nietypowe objawy udaru mózgu. „Człowiekowi ciężko złapać i utrzymać kubek”

Na początku udar może dawać łagodne symptomy, których człowiek z udarem nie kojarzy, a nawet które nie wzbudzają zaniepokojenia.

Nietypowym objawem udaru mózgu może być np. nagłe, ale niewielkie osłabienie siły mięśniowej dłoni. — Człowiekowi ciężko złapać i utrzymać kubek — naczynie wypada z ręki, ale poza tym nic się więcej nie dzieje. Tymczasem to może być udar tak samo groźny jak ten, który powoduje, że nie jesteśmy w stanie unieść całej ręki czy nogi — podkreśla Jacek Staszewski.

Udar może sygnalizować też mniejsza wrażliwość na dotyk lub ból połowy ciała (tzw. niedoczulica). — To również może nie budzić strachu i nie kojarzyć się z udarem, ale to także może być udar i jeśli będzie postępował, może doprowadzić do niedowładu — przestrzega neurolog.

Lekarz przyznaje, że niestety tacy pacjenci późno trafiają do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. — Zazwyczaj są już poza oknem naszych największych możliwości, czyli wdrożenia leczenia umożliwiającego zminimalizowanie objawów udaru lub jego zatrzymanie.

Udar często atakuje w nocy. „Rano obudził się z objawami”Zbyt późno pomoc dostają też pacjenci, których udar zaatakował w nocy, w czasie snu. — Dzieje się to często, przede wszystkim dlatego, że w nocy zdarzają się skoki ciśnienia tętniczego lub jego gwałtowne spadki — a to elementy, które mogą wyzwolić udar — tłumaczy nasz ekspert.— Problem w tym, że chory lub jego rodzina dostrzegają, że coś jest nie tak, dopiero rano. Człowiek budzi się z niedowładem, nie może mówić, przez zaburzenia równowagi nie jest w stanie wstać z łóżka — wymienia. — Bardzo często pacjenci z udarem przyjeżdżają do nas właśnie rano lub przed południem.Przeczytaj również: Rano ryzyko udaru mózgu gwałtownie rośnie. Są dwie przyczyny. „Badania pokazują”

I tu pojawia się kolejna trudność: pacjent mówi, że poszedł spać o północy, a o godzinie siódmej rano obudził się z objawami. Kiedy udar się zaczął? — Nie jesteśmy w stanie tego stwierdzić, tymczasem to może być element, który zadecyduje, czy tego pacjenta będziemy mogli leczyć w najskuteczniejszy sposób — mówi dr Staszewski.

Objawy udaru mogą być zaskakujące. Historia księdza

Udar może dać też objawy wręcz zaskakujące — mówi nasz neurolog.

— To może być nagła dezorientacja (nagle człowiek przestaje rozpoznawać, gdzie się znajduje, gdzie idzie) lub utrata pamięci. Zdarza się, że w trakcie rozmowy pacjenci nagle nie są w stanie sobie przypomnieć, o czym mówili przed chwilą (to może być udar struktur odpowiedzialnych za pamięć — udar hipokampa). Kiedyś leczyliśmy muzyka, który doznał takiego udaru w trakcie koncertu, co ciekawe był w stanie wykonywać bardzo skomplikowane utwory, ale jednocześnie nie pamiętał, jaki utwór zagrał chwilę wcześniej.

Zdarza się, że pacjent z udarem nagle zaczyna przekręcać słowa, myli pojęcia, zadaje wciąż te same pytania.

Mieliśmy kiedyś pacjenta — księdza, który doznał takiego udaru w trakcie odprawiania mszy. Podczas nabożeństwa nagle zaczął się dziwnie zachowywać — przekręcał słowa, przekręcał modlitwy. Wiernych bardzo to zaniepokoiło, bo swojego księdza znali, i od razu wezwali karetkę pogotowia. Dzięki temu trafił do szpitala bardzo wcześnie. Zastosowaliśmy leczenie reperfuzyjne i objawy udaru całkowicie ustąpiły.

Dr hab.n.med. Jacek StaszewskiTak może maskować się udar. „Pierwsza myśl: ten człowiek jest pijany”I właśnie tym podstępnym objawem udaru są często zaburzenia mowy w typie afazji ruchowej (chory przekręca słowa, mówi niewyraźnie / bełkocze) lub zawroty głowy — bo o czym będzie myślał świadek? Pierwsza myśl, to będzie prawdopodobnie: alkohol, ten człowiek jest pijany. Tymczasem to może być pacjent udarowy wymagający szybkiej pomocy.

Chcesz opowiedzieć swoją historię związaną z udarem lub inną chorobą neurologiczną albo rehabilitacją, a może podzielić się opinią? Napisz do autorki: monika.mikolajska@medonet.pl

Innym przykładem objawu udaru, który wprowadza w błąd, jest ślepota na jedno oko. Wielu pacjentów traktuje to nie jako objaw neurologiczny, ale problem okulistyczny, wielu czeka aż samo minie, ryzykując życiem.

Innym (wprawdzie rzadkim, ale ważnym i mylonym) sygnałem udaru są nagłe zaburzenia zachowania — gwałtowny niepokój psychoruchowy, zadawanie nieadekwatnych pytań. — Przyczyn takiego stanu rzeczy może być wiele. Niektóre leki nasenne, przeciwdepresyjne czy przeciwbólowe, używki (np. substancje psychoaktywne/narkotyki), choroby psychiczne — mogą one dawać podobne symptomy, niemniej może to być również sygnał udaru — podkreśla dr Staszewski.Z podejrzeniem udaru nie jedziemy na SOR. Neurolog: przestrzegam

Jak widać, udar może podążać wieloma ścieżkami. Sposób, by go szybko rozpoznać, jest jeden: — Jeśli z organizmem dzieje się coś niepokojącego: występują nagłe objawy wpływające na sprawność fizyczną, komunikację werbalną lub stan świadomości — to może być sprawa związana z udarem, niezależnie od tego, czy symptomy te zmniejszają się lub ustępują, kiedy wystąpiły, czy wiemy, kiedy się zaczęły. Taki pacjent absolutnie wymaga pilnego kontaktu z zespołem ratownictwa medycznego i niezwłocznego przyjazdu do szpitala — apeluje lekarz.

Przestrzegam przed częstym błędem. Z podejrzeniem udaru nie jedziemy sami na SOR — to powoduje, że będziemy musieli przejść triaż, a to oznacza czekanie — tymczasem udar to stan zagrożenia życia. Nie jedziemy też do lekarza rodzinnego.

Dzwonimy na pogotowie ratunkowe (112 lub 999), zgłaszamy obserwowane, niepokojące objawy. — Dyspozytor przyjmuje takie zgłoszenie i wysyła zespół ratownictwa medycznego, który już na miejscu ocenia stan pacjenta i jeśli potwierdzą się nasze podejrzenie, że może być to udar — kieruje pacjenta do najbliższego szpitala z oddziałem udarowym. To najszybsza ścieżka — podkreśła neurolog.

Jak rozpoznać udar? Neurolog o żelaznej zasadzie: to zawsze powinna być syrena alarmująca

Oczywiście, jeżeli objawy trwają już jakiś czas, nawet wiele dni, a my nie jesteśmy pewni, z czego wynikają, to w takiej sytuacji trzeba zgłosić się do lekarza rodzinnego. On będzie już decydował, co dalej.

— Niemniej jeszcze raz powtórzę: objawy neurologiczne o gwałtownym początku to zawsze powinna być syrena alarmująca: natychmiast dzwoń po pogotowie. I to niezależnie od tego, czy czujemy się dobrze, czy nie — przypomina dr Jacek Staszewski.

Dr hab. n. med. Jacek Staszewski, profesor Wojskowego Instytutu Medycznego— Państwowego Instytutu Badawczego

Specjalista neurolog, zastępca kierownika Kliniki Neurologii Wojskowego Instytutu Medycznego — Państwowego Instytutu Badawczego, adiunkt Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Warszawskiego. W WIM jest odpowiedzialny za prowadzenie Pododdziału Udarowego Kliniki Neurologii z Salą Intensywnej Opieki Neurologicznej, pracowni neurosonologii oraz organizację opieki opartej na modelu szybkiej ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej dla chorych z udarem mózgu w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym i Klinice Neurologii WIM.