Dodaj reakcję
Dodaj reakcję

Anyma w Gdańsku – najlepsze momenty

W nocy z piątku na sobotę Stocznia Cesarska bardziej przypominała futurystyczny teatr niż miejsce koncertu muzyki elektronicznej. Anyma przywiózł do Gdańska show ÆDEN World Tour – pełne wizualizacji, laserów, pirotechniki i opowieści o sztucznej inteligencji. Choć widowisko imponowało rozmachem i dopracowaniem, momentami trudno było je w pełni przeżywać przez uciążliwy ścisk pod sceną i morze telefonów. Dziś powtórka show – Anyma ponownie wystąpi w Gdańsku, a koncert jest wyprzedany.

Użytkownicy naszej aplikacji zostali już o tym powiadomieni
Pobierz aplikację:
Android
iPhone

Potrzebujesz biletów? Sprawdź nasze konkursy

Nie koncert, a cyfrowy spektakl
zawsze nagrywam, żeby mieć pamiątkę
9%

staram się nie używać telefonu
60%

nagrywam tylko najważniejsze momenty
31%

Anyma, czyli Matteo Milleri, przyjechał do Gdańska z pierwszą polską odsłoną trasy ÆDEN World Tour 2026. To rozwinięcie świata, który wcześniej budował w projekcie Genesys, jednak tym razem ciężar został jeszcze mocniej przeniesiony z samej muzyki na opowiadaną obrazem historię.

Światowa premiera ÆDEN odbyła się podczas festiwalu Coachella 2026, później widowisko trafiło m.in. do Szanghaju, Brukseli i Londynu, a latem zagościło także podczas rezydencji Anyma na Ibizie. Gdańsk został jednym z europejskich przystanków tej trasy.

Inspiracją dla spektaklu są motywy cyfrowego życia po śmierci, sztucznej inteligencji oraz luźne odniesienia do „Boskiej komedii” Dantego. Na ekranach pojawiają się monumentalne postacie, antyczne kolumny, anioły, futurystyczne krajobrazy i humanoidalne istoty. To bardziej audiowizualna opowieść niż klasyczny koncert muzyki elektronicznej.

Tłum pojawił się dopiero wieczorem

Choć teren wydarzenia przy ul. NarzędziowcówMapka został otwarty już po godz. 14, a dla imprezowiczów grali inni didżeje, przez pierwsze godziny trudno było mówić o dużym tłoku. Wielu uczestników świadomie przyjechało dopiero późnym popołudniem. Wyraźnie gęściej zrobiło się po godz. 18, a prawdziwe oblężenie nastąpiło ok. godz. 22, gdy do występu głównej gwiazdy pozostawało już niewiele czasu.

Na plus należy zaliczyć organizację wejścia. Mimo kompletu publiczności bramki działały sprawnie i nie tworzyły się kolejki.


Imprezy z muzyką elektroniczną IMPREZY I WYDARZENIA

więcej

Dźwięk i obraz stworzyły jeden wielki spektakl

Punktualnie o godz. 23:30 na scenie pojawił się Anyma. Przez cały półtoragodzinny set nie opuszczał swojego stanowiska DJ-skiego. Nie próbował szczególnie mocno skupiać na sobie uwagi gestami czy kontaktem z publicznością. Od początku było jasne, że najważniejszym elementem tego występu będzie nie sam artysta, lecz świat wykreowany na ogromnym ekranie.

Set opierał się przede wszystkim na utworach Anymy, choć nie zabrakło również motywów znanych z repertuaru Pink Floyd czy The Prodigy. Muzyka prowadziła widzów przez kolejne rozdziały historii o cyfrowym Edenie, sztucznej inteligencji, człowieku przyszłości i zacieraniu granic między technologią a rzeczywistością.

Wizualizacje, które „wychodziły” z ekranu

Największe wrażenie robił sposób wykorzystania wizualizacji. Nie chodziło wyłącznie o ich jakość czy rozdzielczość. Dzięki odpowiednio zaprojektowanej perspektywie ogromne postacie sprawiały wrażenie, jakby znajdowały się wewnątrz sceny i dosłownie wychodziły poza ekran. Lasery, światło, pirotechnika i zsynchronizowane animacje tworzyły jeden organizm. Widowisko było niezwykle dynamiczne – właściwie co kilka minut następowała kolejna wizualna kulminacja, a ekran nieustannie zmieniał się z antycznej świątyni w futurystyczne miasto, by chwilę później wypełnić się gigantycznymi humanoidami czy anielskimi postaciami.

Las telefonów i ścisk pod sceną
Do samego występu trudno więc mieć większe zastrzeżenia. Anyma przywiózł do Gdańska dokładnie ten sam dopracowany audiowizualny spektakl, który prezentuje na największych scenach świata i dla którego jego fani kupują bilety. Więcej wątpliwości pozostawiła natomiast organizacja wydarzenia.

Przy komplecie publiczności pod sceną było bardzo ciasno, taniec i w ogóle przemieszczanie się w trakcie koncertu stanowiło spore wyzwanie, a widok na ekran często zasłaniał las uniesionych telefonów. Do tego w szczytowym momencie przy barach tworzyły się kolejki sięgające nawet kilkudziesięciu minut.

Raport: Anyma dopiero za godzinę , ale ludzi już dużo

Robi się tłoczno pod sceną w oczekiwaniu na gwiazdę wieczoru terenie stoczni
Imprezowiczów rozgrzewka inni DJ

Robi się tłoczno pod sceną w oczekiwaniu na gwiazdę wieczoru terenie stoczni
Imprezowiczów rozgrzewka inni DJ

A przecież teren Stoczni Cesarskiej wielokrotnie już udowodnił, że podczas dużych wydarzeń, jak choćby festiwalu Mystic, potrafi pomieścić tysiące uczestników. Tym razem można było odnieść wrażenie, że ÆDEN jeszcze lepiej prezentowałby się albo na większej przestrzeni, albo przy nieco mniejszej liczbie osób.

Gdańsk też potwierdził głosy, które pojawiały się na temat koncertów w innych krajach. Przy najbardziej spektakularnych momentach niemal jednocześnie w górę wędrowały tysiące telefonów. Publiczność doskonale wiedziała, kiedy zbliża się kolejna efektowna sekwencja, więc wiele osób było gotowych do nagrywania jeszcze przed kulminacją.

Momentami paradoks był wręcz uderzający. Widowisko opowiadające o świecie, w którym człowiek coraz mocniej stapia się z technologią, znaczna część publiczności oglądała właśnie przez ekran własnego smartfona.

Nie ulega jednak wątpliwości – pod względem audiowizualnym Anyma przywiózł do Trójmiasta jedno z najbardziej efektownych widowisk, jakie można dziś zobaczyć na scenie muzyki elektronicznej.

Tylko aplikacja i waluta SUR – koncert bezgotówkowy

Bezgotówkowy koncert Anymy - można płacić tylko tokenami doładowanymi w aplikacji. 1 SUR = 10 zł.

Warto jeszcze wspomnieć o nietypowych zasadach płatności: podczas wydarzenia nie można było płacić gotówką ani kartą. Wszystkie zakupy odbywały się za pomocą aplikacji Surround i wewnętrznej waluty SUR.

Jeden SUR odpowiadał wartości 10 zł. Przed wydarzeniem należało zasilić konto w aplikacji, choć można było zrobić to również na miejscu. Niewykorzystane środki organizator zwraca po zakończeniu imprezy. Pobierana jest natomiast opłata administracyjna w wysokości 4,99 zł.

Ile trzeba było zapłacić za jedzenie i picie?

W barach i w strefie gastronomicznej ceny były typowe dla dużych wydarzeń plenerowych, a więc dość… wysokie. Woda i napoje gazowane kosztowały 15 zł, energetyk 20 zł, a każde piwo – niezależnie od marki – 25 zł. Drinki zaczynały się od 40 zł (Aperol Spritz), większość pozycji kosztowała 45 zł, a najdroższy zestaw, Jägermeister z energetykiem, 50 zł. Do napojów w kubkach doliczano 15-złotową kaucję.

Jedzenie ograniczało się do popularnego i lubianego street foodu. Za pizzę trzeba było zapłacić 40-50 zł, za burgera 40-60 zł, pity i misy 45-55 zł, a frytki 20-30 zł. Box stripsów z kurczaka z frytkami kosztował 30-40 zł.


Ranking.trojmiasto.pl –
Najlepszy fast food w Trójmieście

Gdańsk, Gdynia, Sopot


więcej

Anyma – ÆDEN World Tour: w sobotę druga odsłona widowiska

Na tym polska wizyta Anymy się nie kończy. W sobotę, 8 sierpnia, artysta ponownie wystąpi w Stoczni Cesarskiej, a przed nim kilku didżejów. Organizator zaplanował identyczny harmonogram – wejście od godz. 14, a główny set od godz. 23:30 do 1.

Sobotni termin również jest wyprzedany. W ostatnich dniach w mediach społecznościowych pojawiają się jednak ogłoszenia osób odsprzedających bilety, którym zmieniły się plany. Przy zakupie wejściówki z drugiej ręki warto jednak korzystać z bezpiecznych kanałów sprzedaży i zachować ostrożność.