W Warszawie zarejestrowano ognisko gruźlicy: chorobę wykryto u pracownicy placówki oświatowej i jednego dziecka. U trojga kolejnych dzieci stwierdzono latentne zakażenie prątkiem gruźlicy – informuje warszawska WSSE.


W Warszawie wykryto ognisko gruźlicy w placówce oświatowej: zachorowała pracownica i jedno dziecko, a u trojga dzieci potwierdzono zakażenie latentne prątkiem gruźlicy.
Warszawska WSSE podkreśla, że zakażenie latentne i gruźlica nieprątkująca nie dają objawów i nie stanowią zagrożenia epidemiologicznego, a sanepid wdrożył standardowe procedury.
Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w m.st. Warszawie prowadzi dochodzenie epidemiologiczne i kieruje osoby z kontaktu na badania, a diagnostyka dzieci ze styczności nadal trwa.

Rzeczniczka prasowa warszawskiej Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej przekazała, że ognisko gruźlicy – choroby wyleczalnej – zarejestrowano na terenie miasta stołecznego Warszawy.


110 godzin bez przerwy na dyżurze. Ratusz opublikował szczegółowe wyniki audytów w szpitalach

Jak przekazała, według stanu na piątek, „chorobę rozpoznano u pracownicy placówki oświatowej (gruźlica prątkująca) oraz jednego dziecka (gruźlica nieprątkująca)”, a „u trojga kolejnych dzieci stwierdzono latentne zakażenie prątkiem gruźlicy”.

Katarzyna Dziurna zaznaczyła, że to zakażenie nie oznacza aktywnej postaci choroby – osoby z zakażeniem latentnym oraz z gruźlicą nieprątkującą nie manifestują objawów i nie stanowią zagrożenia epidemiologicznego.


Po otrzymaniu informacji o zachorowaniach pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w m.st. Warszawie niezwłocznie wdrożyli procedury dochodzenia epidemiologicznego oraz dwukrotnie przeprowadzili kontrolę w placówce, kontynuując bieżący nadzór epidemiologiczny


–  przekazała rzeczniczka WSSE.

Poinformowała też, że ci, którzy mieli kontakt z osobą chorą i wymagają dalszej diagnostyki, są kierowane na odpowiednie badania, a „działania podejmowane wobec osób z kontaktu są standardowym elementem postępowania epidemiologicznego”.


Ognisko gruźlicy w Warszawie: co wiadomo o zakażeniach

Rzeczniczka WSSE przekazała, że dzieci z bezpośredniej styczności zostały objęte diagnostyką. Zaznaczyła przy tym, że objęcie diagnostyką nie oznacza rozpoznania gruźlicy. Z kolei osoby dorosłe zostały zawiadomione o kontakcie z osobą chorą i skierowane do POZ. 


Dochodzenie epidemiologiczne nadal trwa. Obecnie realizowana jest diagnostyka w kierunku zakażenia prątkiem gruźlicy u dzieci ze styczności


– dodała.


Zadłużony szpital przestaje działać. NFZ wygasza umowy

Jak informuje Główny Inspektorat Sanitarny na swojej stronie, gruźlica jest chorobą bakteryjną wywoływaną przez bakterie Mycobacterium tuberculosis (prątki gruźlicy), a zachorowania na gruźlicę należą do najczęściej występujących chorób zakaźnych na świecie.

 

Gruźlica –  jak poinformował GIS – jest przenoszona głównie drogą kropelkową, znacznie rzadziej do zakażenia dochodzi drogą pokarmową, m.in. poprzez spożycie skażonego mleka zakażonej krowy, a także poprzez kontakt bezpośredni z uszkodzoną skórą lub błonami śluzowymi. Najczęstszym źródłem zakażenia są osoby chore na gruźlicę, w fazie prątkowania.


Jakie są objawy gruźlicy i jak dochodzi do zakażenia

Objawy zachorowania – podał sanepid – mogą być bardzo zróżnicowane.


Od października zmiany dla pacjentów. Lekarz specjalista będzie dostępny całą dobę

„Mogą mieć charakter ogólny (np. gorączka, osłabienie organizmu, brak apetytu, utrata masy ciała) lub miejscowy, w zależności od atakowanego narządu. Najczęstszym objawem gruźlicy płuc jest długotrwale utrzymujący się kaszel, ponadto mogą wystąpić duszności, bóle w klatce piersiowej czy krwotoki płucne. Niecharakterystycznymi objawami gruźlicy pozapłucnej mogą natomiast być obrzęki, bolesność ruchowa, powiększenie obwodowych węzłów chłonnych, upośledzenie funkcjonowania zaatakowanych narządów” – czytamy.