W sobotę, mimo że wydarzeniem dnia była runda cyklu Grand Prix, sporo działo się także w Metalkas 2. Ekstralidze. Wicelider podejmował lidera, a więc naprawdę mogło dojść do ciekawego starcia.
Mimo że Abramczyk Polonia Bydgoszcz jest istnym hegemonem tego sezonu na zapleczu PGE Ekstraligi, to w Łodzi musiała sobie radzić bez Kaia Huckenbecka i Wiktora Przyjemskiego. A to nieco komplikowało sprawę Dariuszowi Śledziowi i otwierało lekką furtkę H.Skrzydlewska Orłowi Łódź, który miał nadzieję, że zostanie pierwszą drużyną, która pokona lidera.
ZOBACZ WIDEO: Magazyn PGE Ekstraligi. Goście: Hansen, Lindgren i Bloedorn
Nie wiemy, co Maciej Jąder powiedział swojej drużynie przed tym meczem, ale Orzeł był do niego nastawiony mocno bojowo. Zawodnicy nie odstawiali nogi, o czym przekonał się Szymon Woźniak, którego mocno wywiózł w pierwszym biegu Marcin Nowak, który tym samym uratował wynik dla gospodarzy.
Ale do ostrego ataku dopuścił się także Oliver Berntzon, który poszedł va banque i dwukrotnie był bardzo blisko doprowadzenia do upadku Kacpra Andrzejewskiego. Junior Polonii jechał z rozłożonymi nogami, już przygotowany na upadek. Szwed ostatecznie dopiął swego, ale został ukarany upomnieniem i to zasłużonym. Cud, że nie zakończyło się to jakimś groźnym wypadkiem. Warto też podkreślić, że Polonia w Łodzi poniosła pierwszą porażkę w biegu juniorskim w tym sezonie. Krzysztof Lewandowski uporał się z Maksymilianem Pawełczakiem. Z tego miszmaszu lepiej wyszła Polonia, która po ciężkich bojach, ale prowadziła po pierwszej serii 13:11.
W drugą serię także weszła solidnie, bo zaczęła ją od zwycięstwa 4:2 Aleksandra Łoktajewa i Toma Brennana. Wydawało się, że teraz już będą jedynie odjeżdżać rywalom. Nic z tych rzeczy, bo wtedy Orzeł wjechał z dwoma zwycięstwami 5:1. Najpierw po ostrej, ale skutecznej akcji Krzysztofa Lewandowskiego Szymon Woźniak musiał zamknąć gaz, a później Krzysztof Buczkowski i Kacper Andrzejewski pogubili się nieco na tym ciężkim torze, który miał pułapki, co wykorzystał Villads Nagel. Polonia była w opałach, bo przegrywała 23:19, ale także nie mogła sobie poradzić z Orłem, który jeździł bezpardonowo. WWitold Skrzydlewski przed spotkaniem obiecał swojej drużynie nagrodę za zwycięstwo. Nie wiemy, co zaproponował, ale przynosiło to efekt, bo jego zawodnicy nie odstawiali nóg i rąk.
Polonia jednak, jak na drużynę aspirującą do PGE Ekstraligi, w końcu się obudziła. Głównie na startach, które zaczęła wygrywać, przez co trochę mniej działo się na dystansie. Nie pozwoliła przez to na jakieś harce Łodzianom. Po dziesiątym biegu i bardzo pewnym zwycięstwie 5:1 Krzysztofa Buczkowskiego i Maksymiliana Pawełczaka już prowadziła 31:29. A mogło być jeszcze lepiej, gdy Tom Brennan nie stracił dwóch pozycji czy Kacper Andrzejewski nie dał się ograć Villadsowi Nagelowi.
Nie zmieniało to faktu, że w teamie bydgoskim zrobiło się znacznie spokojniej. Zdecydowanie lepiej wyglądał już Szymon Woźniak, który wygrał jedenasty wyścig, a dużą rolę odegrał także Maksymilian Pawełczak, który stanął przed ciężkim zadaniem z Kacprem Andrzejewskim, gdyż dostali po pięć biegów. To oni zresztą wygrali dwunasty wyścig, dzięki czemu Polonia odjechała już na sześć punktów. Taka też była różnica przed biegami nominowanymi, bo to, że Oliver Berntzon wygrał trzynastą gonitwę, nic nie dało, bo ostatni przyjechał Villads Nagel. Szwed zresztą trochę niespodziewanie stał się liderem Orła.
On sam to jednak było trochę za mało, bo w czternastym wyścigu gospodarze potrzebowali jeszcze dobrej postawy Villadsa Nagela, a tej zabrakło. Dzięki temu Polonia mogła być już pewna zwycięstwa, a ze swojego występu zadowolony Szymon Woźniak. Goście byli górą także w ostatnim wyścigu, który wygrał Aleksandr Łoktajew. Dołączył on tym samym do wspomnianego Woźniaka, Pawełczaka i Buczkowskiego, którzy również zakończyli zawody z 10 punktami. W drużynie siła.
Punktacja:
H.Skrzydlewska Orzeł Łódź – 40 pkt.
9. Marcin Nowak – 7 (2,3,0,2,0)
10. Villads Nagel – 6+1 (2,2*,2,0,0)
11. Zach Cook – 4+1 (1*,2,0,1)
12. Szymon Szlauderbach – 2+1 (0,t,1,1*,-)
13. Oliver Berntzon – 13+1 (2,3,1*,3,2,2)
14. Kacper Halkiewicz – 3 (1,0,2)
15. Krzysztof Lewandowski – 5+1 (3,0,2*,0)
16. Seweryn Orgacki – NS
Abramczyk Polonia Bydgoszcz – 50 pkt.
1. Szymon Woźniak – 10 (0,1,3,3,3)
2. Adam Putkowski – NS
3. Tom Brennan – 6+1 (3,1,0,1*,1)
4. Aleksandr Łoktajew – 10 (1,3,3,0,3)
5. Krzysztof Buczkowski – 10 (3,1,3,2,1)
6. Maksymilian Pawełczak – 10+1 (2,3,0,2*,3)
7. Kacper Andrzejewski – 4+1 (0,1,0,1,2*)
Bieg po biegu:
1. (62,06) Brennan, Nowak, Cook, Woźniak – 3:3 – (3:3)
2. (62,13) Lewandowski, Pawełczak, Halkiewicz, Andrzejewski – 4:2 – (7:5)
3. (60,32) Buczkowski, Berntzon, Andrzejewski, Szlauderbach – 2:4 – (9:9)
4. (59,53) Pawełczak, Nagel, Łoktajew, Halkiewicz – 2:4 – (11:13)
5. (60,40) Łoktajew, Cook, Brennan, Lewandowski – 2:4 – (13:17)
6. (60,35) Berntzon, Lewandowski, Woźniak, Pawełczak – 5:1 – (18:18)
7. (60,02) Nowak, Nagel, Buczkowski, Andrzejewski – 5:1 – (23:19)
8. (60,57) Łoktajew, Halkiewicz, Berntzon, Brennan – 3:3 – (26:22)
9. (59,59) Woźniak, Nagel, Andrzejewski, Nowak – 2:4 – (28:26)
10. (60,02) Buczkowski, Pawełczak, Szlauderbach, Cook – 1:5 – (29:31)
11. (60,43) Woźniak, Nowak, Szlauderbach, Łoktajew – 3:3 – (32:34)
12. (60,55) Pawełczak, Andrzejewski, Cook, Lewandowski – 1:5 – (33:39)
13. (59,69) Berntzon, Buczkowski, Brennan, Nagel – 3:3 – (36:42)
14. (59,63) Woźniak, Berntzon, Brennan, Nagel – 2:4 – (38:46)
15. (58,98) Łoktajew, Berntzon, Buczkowski, Nowak – 2:4 – (40:50)
Zestaw startowy: 1
NCD: Aleksandr Łoktajew w 15. biegu (58,98)
Sędzia: Paweł Słupski
Wynik dwumeczu: 112:68 dla Polonii
Źródło danych: Aplikacja Ekstraligi