W tym tygodniu nastąpił przełom w sprawie negocjacji z Czechami. W piątek rozmowy miały wkroczyć w zdecydowaną fazę. Okazało się też, że 30-krotnym reprezentantem Czech interesowały się kluby z całego świata, ale napastnik chciał zostać w Europie, możliwie jak najbliżej ojczyzny. W ten sposób Legia wygrała walkę o snajpera z ofertami z takich kierunków jak Katar, Włochy czy Turcja.Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoNowe wieści na temat transferowego hitu. Legia się wzmacnia
Czytaj nas częściej w Google
W weekend kluby miały dogadać się co do ostatnich szczegółów. „Jan Kuchta zostanie zawodnikiem Legii Warszawa! Formalności ze Spartą Praga dogadane” — ogłasza Tomasz Włodarczyk z serwisu Meczyki.
Już w przyszłym tygodniu 29-latek ma pojawić się w stolicy, by przejść testy medyczne. To ostatnia rzecz, która dzieli go od dołączenia do zespołu Marka Papszuna.
Kuchta regularnie powoływany jest do reprezentacji Czech. Poleciał z nią także na mundial. W swojej karierze grał w Slavii Praga, Slovanie Liberec, Lokomotiwie Moskwa czy Midtjylland, a ostatnio występował w Sparcie Praga. We wszystkich rozgrywkach w zeszłym sezonie strzelił 15 goli i miał 11 asyst. Gdy został odsunięty od składu, jasne było, że odejdzie.
Do Legii przyjdzie na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu po zakończeniu sezonu 2026/27. To świetne wieści dla fanów Wojskowych oraz urodzinowy prezent dla Marka Papszuna. Szkoleniowiec nie mógł być zadowolony z tego, co na boisku wyprawiał Mileta Rajović, i w sobotnim spotkaniu z Koroną Kielce dał szansę od pierwszej minuty Łukaszowi Zjawińskiemu i Rafałowi Adamskiemu.