Kazimierz Marcinkiewicz był gościem w programie TVP Info. Podczas rozmowy padło nawiązanie do kwestii próby otrucia Karola Nawrockiego. Wszystko zaczęło się od książki prof. Andrzeja Nowaka będącej wywiadem rzeką. Ujawniono w niej, że ówczesny kandydat na prezydenta zasłabł, utracił przytomność oraz wymiotował. Nawrockiemu radzono, aby „nie całował kobiet w rękę, bo to daje przeróżne możliwości ingerencji”. Sugerowano, że „wystarczy coś nasypać i już jest poważny problem”.


– Jak mieszkałem w dużym akademiku 140 lat temu na studiach we Wrocławiu w „Słowiance” no to oczywiście byli tam narkomani. Ja wiem, jak wygląda człowiek po przedawkowaniu – zaczął na wstępie były premier w rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Marcinkiewicz zarzucił głowie państwa, że ta „ćpa”, ale od razu zastrzegł, że „nie mówi, że narkotyki”. – Coś bierze, jest uzależniony od jakiejś dawki, którą musi przyjmować częściej, niż co godzinę – wyjaśniał były szef rządu.

Karol Nawrocki otruty? Kazimierz Marcinkiewicz: Człowiek może przedawkować, także nikotynę


– Ja nie chcę mówić co, to tu przepraszam. Ale jest uzależniony, no nie ulega wątpliwości. Nie wiemy, co tam jest – mówił Marcinkiewicz. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura. – To jest oczywiste, że człowiek może przedawkować, także nikotynę. To mogło się wydarzyć. To nie jest dla Polski dobre, bo proszę sobie wyobrazić taką sytuację, że na przykład jest jakiś napad i władze Polski muszą się schronić w schronach – kreślił wizje były premier w rządzie PiS.


Marcinkiewicz zastanawiał się, co będzie, jeśli Nawrockiemu „tam zabraknie tej substancji, którą co godzinę bierze”, a człowiek, który mu ją dostarcza, nie będzie w stanie tego zrobić. – On będzie podejmował strategiczne dla polskiego państwa decyzje, nie mając możliwości zaspokojenia swojego nałogu – zwrócił uwagę były szef rządu. Marcinkiewicz podsumował, że taka sytuacja jest dla Polski „groźna”.


Czytaj też:
Nawrocki został otruty? Prokuratura podjęła kolejny krok Czytaj też:
Toksykolog o niepokojącym incydencie z kampanii Nawrockiego. “Za krótki czas ekspozycji’