Marcin ZłotkowskiLeszek Miller

Leszek Miller

Źródło zdj. gł.: Leszek Szymański/PAP

Byli współpracownicy często przecierają oczy ze zdumienia, gdy pisze i mówi, zwłaszcza o Ukrainie. Ale Leszek Miller ponoć zawsze lubił zaskakiwać. Choć tym razem to zaskoczenie naprawdę duże. – Idzie nie o jeden, ale nawet o dwa lub trzy mosty za daleko – słychać. Artykuł dostępny w subskrypcji

Niemal codzienne wpisy, czasem nawet kilka w ciągu dnia. Często to fragmenty jego rozmów z różnych mediów, ale i krótkie oświadczenia. Temat w zdecydowanej większości jeden: Ukraina. Raz były premier Leszek Miller pisze o „polskich apologetach ukraińskich nazistów”, innym razem mówi o „nachalnej propagandzie ukraińskiej”. Pawła Kowala, pełnomocnika rządu do spraw odbudowy Ukrainy, nazywa „banderowska piątą kolumną”.