Minister spraw zagranicznych odniósł się do zamieszczonego na Telegramie wpisu Zacharowej. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ uderzyła w Radosława Sikorskiego, a także w prezydenta Karola Nawrockiego, po jego czwartkowym przemówieniu. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo”Rzeczniczka rosyjskiego MSZ nazwała prezydenta Polski Karola Nawrockiego i mnie rusofobami. Oto moje argumenty, dlaczego się myli” — napisał Sikorski, zamieszczając nagranie ze swojego zeszłorocznego wystąpienia podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ. Polski polityk obalił w nim prowadzoną przez Rosję narrację dotyczącą Ukrainy i państw Zachodu.Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Rosyjski ambasador oznajmił m.in., że zachodnie państwa są „więźniami rusofobii”. — Fobia oznacza irracjonalny strach. Tymczasem niemal codziennie były prezydent Rosji i propagandyści Władimira Putina grożą nam nuklearną zagładą. Uważam, że nie jest to irracjonalne. Kiedy Rosja nam grozi, my jej wierzymy — zareagował w ONZ Sikorski.

Rzecznik MSZ punktuje wypowiedź Marii Zacharowej

Wypowiedź Zacharowej skomentował także obszernie rzecznik MSZ Maciej Wewiór. „Maria Zacharowa znów wygraża Polsce. Jak zawsze czas na fakty. Rosja ma terytorium 55 razy większe od Polski, potężne złoża i cztery razy większą populację. Ale to Polska jest jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek, nasz PKB na mieszkańca jest dwa razy wyższy. Mamy ponad dwa razy więcej autostrad i dróg ekspresowych, a wskaźnik zabójstw jest u nas blisko dziesięć razy niższy. Już nie wspomnę o różnicy w sojusznikach” — napisał.

„Nie stacjonują tam tylko dla pozoru”. Zobaczyli ruchy Rosjan na zdjęciach satelitarnychRosyjski żołnierz (zdj. ilustracyjne)

Dalej podkreślił, że gdy Polska wspiera rodziny przez 800+, żłobkowe, urlopy, to w Rosji „fundamentem” polityki społecznej stają się żołdy i „trumienne”. „My nie wysyłamy żołnierzy na front, gdzie długość życia wynosi około 30 min” — czytamy.

„Czas spojrzeć na Moskwę”

Wewiór odniósł się także bezpośrednio do słów Zacharowej, która stwierdziła, że „kiedyś granica polsko-rosyjska była granicą wzajemnie korzystnej współpracy, z której dzięki takim jak Nawrocki i Sikorski nie zostało już nic”. Rzecznik polskiego MSZ podkreśla, że Zacharowa „zapomina, że to Rosja wygraża i atakuje swoich sąsiadów, czy to zbrojnie, czy hybrydowo”.

„Każdy wolałby mieć za sąsiada państwo, z którym można handlować, nie zgadzać się i dyskutować, a nie agresora, przed którym trzeba przygotowywać się do obrony. Zamiast znów szukać winnych w Warszawie, czas spojrzeć na Moskwę, pani Zacharowa!” — zakończył Wewiór.