Lionel Messi nie wystąpił w meczu Interu Miami z Monterrey w Leagues Cup. Spotkanie zakończyło się porażką jego zespołu 1:2, ale Argentyńczyk w tym czasie był już w drodze do ojczyzny.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jak informuje „Mundo Deportivo”, Messi w sobotę wyleciał prywatnym samolotem z Fort Lauderdale do Rosario. Na miejscu pojawił się około godz. 20:40 czasu lokalnego. Towarzyszyła mu żona, Antonela Roccuzzo. Piłkarz ubrany był na czarno, a następnie udał się do rodzinnej posiadłości, gdzie spotkał się z matką Celią Cuccittini oraz rodzeństwem.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Jorge Messi zmarł około godz. 2.00 w nocy w klinice w Rosario. Od dłuższego czasu zmagał się z poważną chorobą. Pogrzeb zaplanowano na niedzielę, a ceremonia ma mieć prywatny charakter. W uroczystości na cmentarzu El Prado ma uczestniczyć wyłącznie najbliższa rodzina.

Inter Miami okazał wsparcie Leo Messiemy

Inter Miami wyraziło wsparcie dla swojego kapitana. „Nasze serca są z naszym kapitanem Leo i całą rodziną Messich” — przekazał klub. Przed meczem z Monterrey uczczono Jorge Messiego minutą ciszy, a na stadionowych ekranach pojawił się jego wizerunek. Zawodnicy Interu zagrali również w czarnych opaskach.

Wymowny był także gest Rodrigo De Paula. Po zdobyciu bramki zdjął koszulkę, pokazując znajdujący się pod nią strój z numerem 10, będący hołdem dla Messiego.

Sam Lionel Messi nie zabrał jeszcze publicznie głosu w sprawie śmierci ojca. Jorge był dla niego nie tylko rodzicem, ale również wieloletnim menedżerem i jednym z najważniejszych ludzi w jego karierze.

Wiele wskazuje na to, że problemy zdrowotne ojca mocno wpływały na Messiego już wcześniej. Podczas mistrzostw świata Argentyńczyk był bardzo wzruszony po zdobyciu bramki przeciwko Algierii. Tłumaczył wówczas, że przeżywa „trudne i skomplikowane dni niezwiązane ze sportem”. Teraz wiadomo, że chodziło właśnie o stan zdrowia jego ojca.