Zgoła inne humory towarzyszyły obu zespołom przed spotkaniem otwierającym żużlową niedzielę. Sytuacja poznańskiego przed końcem fazy zasadniczej Metalkas 2. Ekstraligi była całkiem komfortowa, z kolei krośnieńskiego rozczarowująca. Dość powiedzieć, że już od pewnego czasu wiadomo, że drugi z nich pojedzie tylko o utrzymanie w play-down.
Spoglądając na poczynania Cellfast Wilków od początku rywalizacji meczu 13. kolejki, można było odnieść wrażenie, że ich postawa na wyjazdach jest ewidentnie lepsza od tej w domu. Niewiele ponad miesiąc temu wygrały one w dobrym stylu w Pile (49:41), a przecież chwilę wcześniej i później na własnym terenie przegrywały. Tymczasem w Poznaniu po pierwszej serii prowadziły i to na tyle wyraźnie, że Hunters PSŻ mogło stosować rezerwy taktyczne (15:9).
ZOBACZ WIDEO: „Ja się nie poddam”. Jasny przekaz Patricka Hansena
Goście wyśmienicie startowali i na tym budowali swój kapitał, choć nie można nie docenić na przykład skutecznego ataku Tobiasza Musielaka na pozycję Ryana Douglasa w trzecim biegu. Udanie prezentowała się również młodzież, a mogła jeszcze lepiej, gdyby Radosław Kowalski i Oskar Kręglicki nie pogubili pozycji na dystansie.
Przy czym drugi z nich na pewno zaimponował postawą, choćby najpierw wygrywając indywidualnie pierwszy raz w karierze, a kilka minut później, w czwartym ściganiu, przywożąc za sobą Bartosza Smektałę. A gdyby nie błąd na dystansie w trzecim występie na Golęcinie, skazałby na zerowy dorobek Nielsa Kristiana Iversena.
Próba toru zapewne pomogła Jasonowi Doyle’owi i Matejowi Zagarowi. W pierwszej połowie zawodów doskonale wyjeżdżali spod taśmy i gnali z dużą przewagą do mety. To głównie ta dwójka sprawiała, że Krosno utrzymywało po drugiej serii bezpieczną przewagę (24:18).
Poznań miał problem i tylko jedną „trójkę” autorstwa Douglasa w szóstej gonitwie dnia. Tenże Douglas nie zdołał jednak znaleźć sposobu na Doyle’a na inaugurację serii trzeciej, doznając wyraźnej porażki. Wyraźną przegraną odnotowali też słabo jeżdżący Iversen i Smektała. W dziewiątej odsłonie nie dali im szans Musielak i Luke Becker. Ten drugi po zerze na „dzień dobry” także odnalazł to, czego było potrzeba i dobrze zabezpieczał gościom drugą linię.
Zwycięstwo za cztery pary Zagar – Kowalski w dziesiątym wyścigu sprawiło, że przewaga przyjezdnych urosła już do dwunastu „oczek” (36:24). Ogólnie rzecz ujmując, nie zmieniało się nic. Wilki cały czas znakomicie startowały i prezentowały więcej „zęba” w polu. Od PSŻ-u biła wręcz bezradność. Tak naprawdę trudno było też przeprowadzać sensowne rezerwy taktyczne.
Dopiero w jedenastym biegu sztab poznański za Iversena wprowadził Douglasa, starając się wykorzystać, że w obsadzie brakowało kompletnych Doyle’a i Zagara. Był jednak w niej Becker i to on pokazał australijskiemu zawodnikowi plecy. A jakby tego było mało, Kowalski pokonał Kacpra Pludrę, który o tym meczu będzie chciał jak najprędzej zapomnieć.
Poznań jedyny triumf zaliczył dopiero w dwunastym wyścigu, gdzie dla odmiany jego reprezentantom udało się lepiej wystartować. 5:1 nie było, gdyż na trasie Musielak zdołał ostatecznie przedzielić parę rywali, których prowadził do wygranej całkiem nieźle dysponowany Dimitri Berge. Po chwili niejako wszystko wróciło do normy, bo Douglasowi kolejny raz błyskawicznie uciekł Doyle, a Zagar w polu znalazł sposób, by wyprzedzić Smektałę.
Krosno, które już czwarty raz z rzędu nie przegrało w lidze na Golęcinie, prowadziło przed biegami nominowanymi wysoko, bo 46:32. Przewaga na sam koniec jeszcze delikatnie wzrosła, dzięki czemu rozmiary wiktorii podkarpackiej drużyny muszą robić wrażenie nawet na tych bardziej wybrednych. A Douglasowi za trzecim podejściem udało się pokonać Doyle’a. I to po ładnej akcji na wjeździe w drugi łuk pierwszego okrążenia ostatniej gonitwy spotkania.
Metalkas 2. Ekstraliga pokazała w niedzielę w stolicy Wielkopolski, dlaczego jest najbardziej nieprzewidywalną żużlową ligą świata. Outsider tabeli przed tą kolejką przyjechał na teren mocnego kandydata do awansu play-off i „poskładał” go jak scyzoryk. Dodatkowo, jadąc de facto bez piątego seniora. Krośnianie pokazali więc, że ich możliwości sięgają wyżej niż dolnych rejonów tabeli. Pozostaje wobec tego rozwikłanie zagadki, jaką jest ich mizerna postawa na własnym owalu, ponieważ to niejako ona skazała ich w tym sezonie na występy w play-down.
Wyniki:
Hunters PSŻ Poznań – 37
9. Niels Kristian Iversen – 4+1 (2,1*,1,-)
10. Bartosz Smektała – 2 (0,2,0,0,-)
11. Dimitri Berge – 7+2 (1*,1*,2,3,d)
12. Kacper Pludra – 2 (0,2,0,0,w)
13. Ryan Douglas – 13 (1,3,2,2,2,3)
14. Kamil Witkowski – 7+2 (1*,2,1*,1,2)
15. Antoni Mencel – 2 (2,0,-)
Cellfast Wilki Krosno – 53
1. Luke Becker – 8+1 (0,2,2*,3,1)
2. Tobiasz Musielak – 11+2 (2*,1*,3,2,3)
3. Jason Doyle – 14 (3,3,3,3,2)
4. Kacper Dudek – ns (-,-,-,-)
5. Matej Zagar – 11 (3,3,3,1,1)
6. Radosław Kowalski – 5 (0,3,0,1,1)
7. Oskar Kręglicki – 4 (3,1,0,0,0)
8. Casper Henriksson – ns
Bieg po biegu:
1. (65,63) Doyle, Iversen, Berge, Becker – 3:3 – (3:3)
2. (67,35) Kręglicki, Mencel, Witkowski, Kowalski – 3:3 – (6:6)
3. (65,09) Zagar, Musielak, Douglas, Pludra – 1:5 – (7:11)
4. (66,53) Kowalski, Witkowski, Kręglicki, Smektała – 2:4 – (9:15)
5. (65,60) Doyle, Pludra, Berge, Kowalski – 3:3 – (12:18)
6. (65,41) Douglas, Becker, Musielak, Mencel – 3:3 – (15:21)
7. (65,63) Zagar, Smektała, Iversen, Kręglicki – 3:3 – (18:24)
8. (66,03) Doyle, Douglas, Witkowski, Kręglicki – 3:3 – (21:27)
9. (65,81) Musielak, Becker, Iversen, Smektała – 1:5 – (22:32)
10. (66,12) Zagar, Berge, Kowalski, Pludra – 2:4 – (24:36)
11. (66,35) Becker, Douglas, Kowalski, Pludra – 2:4 – (26:40)
12. (66,56) Berge, Musielak, Witkowski, Kręglicki – 4:2 – (30:42)
13. (66,53) Doyle, Douglas, Zagar, Smektała – 2:4 – (32:46)
14. (67,09) Musielak, Witkowski, Becker, Pludra (w/u) – 2:4 – (34:50)
15. (66,53) Douglas, Doyle, Zagar, Berge (d/4) – 3:3 – (37:53)
Sędzia: Michał Sasień
Komisarz toru: Tomasz Walczak
Zestaw startowy: II
NCD: 65,09 sek. – uzyskał Matej Zagar (Wilki) w biegu 3.
Wynik dwumeczu: 96:83 dla Wilków, które zdobyły bonus
Oficjalne wyniki oraz pełne dane telemetryczne dostępne wyłącznie w Aplikacji Ekstraligi.