Runda zasadnicza dobiegła końca, a dla Kolejarza niedzielne spotkanie było prawdziwym meczem o być albo nie być. Opolanie przed rozpoczęciem zawodów mieli na koncie 11 punktów, dwa mniej od czwartego w tabeli Lokomotivu Daugavpils. Matematyka była prosta, zwycięstwo, najlepiej z punktem bonusowym, dawało gospodarzom miejsce w czołowej czwórce. Każdy inny rezultat oznaczał koniec sezonu.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Krakowianie nie zamierzali jednak ułatwiać zadania rywalom. Choć Speedway Kraków nie miał już szans na awans do play-off, zespół prowadzony przez Mirosława Kowalika od pierwszego biegu pokazywał, że przyjechał do Opola walczyć o zwycięstwo.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w GoogleKraków postawił twarde warunki

Pierwsza seria zakończyła się sensacyjnie. Goście wygrali ją 13:11 i już na początku spotkania pokazali, że faworyzowany Kolejarz będzie musiał mocno się napracować.

Gospodarze odpowiedzieli w drugiej serii. Dwa zwycięstwa po 4:2 pozwoliły im odwrócić sytuację i wyjść na dwupunktowe prowadzenie. Wynik nie oddawał jednak w pełni tego, jak wyrównane było spotkanie. Krakowianie byli szybcy, dobrze wychodzili spod taśmy, a przede wszystkim mieli w swoich szeregach zawodnika, który przez długi czas pozostawał poza zasięgiem wszystkich.

Dawid Rempała rozpoczął zawody znakomicie i długo był niepokonany. Lider krakowskiego zespołu potwierdzał, dlaczego przed sezonem wiązano z nim tak duże nadzieje. Jego kolejne zwycięstwa sprawiały, że Kolejarz nie mógł pozwolić sobie nawet na chwilę dekoncentracji.

Emocji nie brakowało również w dziesiątym wyścigu. Przy dwupunktowym prowadzeniu Krakowa doszło do nietypowej sytuacji. Jeszcze przed rozpoczęciem biegu zdefektował motocykl Marko Lewiszyna. Zawodnicy ruszyli do startu, ale sędzia musiał przerwać rywalizację, ponieważ na trzecim polu startowym pozostały części motocykla Ukraińca.

Powtórka należała już do gospodarzy. Para Kolejarza wygrała podwójnie, dzięki czemu opolanie nie tylko odrobili straty, ale zakończyli trzecią serię z dwupunktowym prowadzeniem.

Po jedenastu biegach na tablicy wyników widniało jednak 34:32. Wciąż absolutnie wszystko było możliwe.

Kolejarz znalazł właściwy moment

Przełom nastąpił w dwunastym biegu. Gospodarze po raz kolejny wygrali 5:1 i nagle przewaga wzrosła do sześciu punktów. Na trzy wyścigi przed końcem Kolejarz prowadził 39:33.

Krakowianie nie zamierzali się poddawać. W trzynastym biegu Mirosław Kowalik zdecydował się na rezerwę taktyczną, posyłając do walki Dawida Rempałę. Był to naturalny wybór, lider Speedway Kraków wygrał wcześniej wszystkie cztery swoje starty.

Tym razem jednak sytuacja wymknęła się gościom spod kontroli. Na wyjściu z pierwszego łuku drugiego okrążenia doszło do upadku Huberta Łęgowika. Marko Lewiszyn próbował zablokować zawodnika Kolejarza, ale zabrakło dla niego miejsca. Sędzia nie miał wątpliwości, Ukrainiec został wykluczony z powtórki.

A w niej gospodarze nie pozostawili już żadnych złudzeń.

Polis i Łęgowik przypieczętowali awans

W powtórce Oskar Polis i Hubert Łęgowik podwójnie pokonali Dawida Rempałę, wygrywając bieg 5:1 i właściwie rozstrzygając losy spotkania.

Przed biegami nominowanymi Kolejarz prowadził już 44:34. Awans do play-off był praktycznie przypieczętowany. Dla Oskara Polisa ten bieg miał jeszcze dodatkowy wymiar. Zawodnik Kolejarza zdobył bowiem tysięczny punkt w barwach opolskiego klubu. Trudno było wyobrazić sobie lepszy moment na taki jubileusz.

Gospodarze mogli już spokojniej podejść do dwóch ostatnich wyścigów, ale nie zamierzali zwalniać. Ostatecznie zakończyli zawody efektownym wynikiem 52:38.

Końcowy rezultat może sugerować, że Kolejarz miał tego dnia pełną kontrolę nad wydarzeniami. Nic bardziej mylnego. Jeszcze po jedenastu biegach było przecież 34:32. Przez większość spotkania Kraków był dla gospodarzy bardzo wymagającym przeciwnikiem i dopiero kapitalna końcówka przesądziła o tak wysokiej różnicy.

Kolejarz wygrał cztery z pięciu ostatnich wyścigów, w tym dwa podwójnie, i właśnie w decydującym momencie pokazał większą siłę oraz doświadczenie.

Liderami gospodarzy byli ponownie Vaclav Milik i Oskar Polis. Czech zapisał na swoim koncie 13 punktów i bonus, natomiast Polis zdobył 12 punktów i bonus. Bardzo dobrze spisał się również Hubert Łęgowik, który wywalczył 10 punktów i dwa bonusy.

Po stronie gości zdecydowanie wyróżnił się Dawid Rempała. Zdobył 13 punktów i długo był największym problemem dla gospodarzy. Znacznie poniżej oczekiwań pojechał natomiast Marko Lewiszyn. Jeden z czołowych zawodników ligi zakończył zawody z zaledwie czterema punktami.

Dla Speedway Kraków porażka oznacza zakończenie sezonu. Zespół zgromadził 8 punktów i uplasował się na szóstym miejscu w tabeli Krajowej Ligi Żużlowej.

Przed sezonem apetyty były większe. Krakowski klub próbował zbudować skład, który pozwoliłby powalczyć o coś więcej, pojawiały się między innymi informacje o zainteresowaniu Nickim Pedersenem, a w planach był również Nicolai Klindt. Ostatecznie jednak krakowianie muszą zadowolić się wyprzedzeniem jedynie Śląska Świętochłowice.

Zamiast końca sezonu, wielkie starcie z Wybrzeżem

Dzięki zwycięstwu opolanie zgarnęli trzy punkty, wyprzedzili Lokomotiv Daugavpils i zakończyli rundę zasadniczą na czwartym miejscu. To oznacza, że sezon dla Kolejarza się nie kończy. Wręcz przeciwnie, teraz zaczyna się jego najważniejsza część.

W półfinale play-off opolanie zmierzą się z Wybrzeżem Gdańsk, zwycięzcą rundy zasadniczej. I choć gdańszczanie będą zdecydowanym faworytem dwumeczu, Kolejarz ma jeden niezwykle ważny argument.

Jako jedyny zespół w lidze potrafił wygrać w Gdańsku. To właśnie dlatego nadchodząca rywalizacja zapowiada się wyjątkowo interesująco. Z jednej strony triumfator rundy zasadniczej, z drugiej, drużyna, która w decydującym momencie sezonu pokazała charakter i potrafiła wyrwać sobie play-off z rąk rywali.

Play-off czas zacząć.

KRAJOWA LIGA ŻUŻLOWA — 14. kolejka

OK KOLEJARZ OPOLE — SPEEDWAY KRAKÓW 52:38

KOLEJARZ: Jonas Jeppesen 5 (0, 1, 2, 2); Hubert Łęgowik 10+2 (2, 3, 1*, 2*, 2); Vaclav Milik 13+1 (3, 1*, 3, 3, 3); James Pearson 7+3 (1, 2, 2*, 1*, 1*); Oskar Polis 12+1 (3, 3, 1, 3, 2*); Oskar Rumiński 1+1 (0, 1*, 0); Oskar Stępień 4+1 (1, 1, 2*); Dawid Rozpędek Ns. Trener: Robert Ruszkiewicz.

SPEEDWAY: Stanisław Mielniczuk 7 (2, 2, 3, 0, —); Jakub Juda 1 (-, —, 0, 1, 0); Michael West 7+2 (1*, 0, 2*, —, 3, 1); Dawid Rempała 13 (3, 3, 3, 3, 1, —); Marko Lewiszyn 4 (2, 2, w, w); Dawid Grzeszczyk 3+1 (2*, 0, 1); Miłosz Duda 3 (3, 0, 0); Sebastian Mayland 0 (0, 0, 0). Trener: Mirosław Kowalik.

Sedziował: Andrzej Kraskiewicz

Pierwszy mecz: 45:45. Bonus: Opole

Widzów: 3500

Najlepszy czas: 61,84 s.(Vaclav Milik — 12 bieg)

Bieg po biegu:

1

Milik, Mielniczuk, West, Jeppesen 3:3

2

Duda, Grzeszczyk, Stępień, Rumiński 1:5 (4:8)

3

Polis, Lewiszyn, Pearson, Mayland 4:2 (8:10)

4

Rempała, Łęgowik, Rumiński, Grzeszczyk 3:3 (11:13)

5

Rempała, Pearson, Milik, West 3:3 (14:16)

6

Polis, Mielniczuk, Stępień, Mayland 4:2 (18:18)

7

Łęgowik, Lewiszyn, Jeppesen, Duda 4:2 (22:20)

8

Rempała, West, Polis, Rumiński 1:5 (23:25)

9

Mielniczuk, Jeppesen, Łęgowik, Juda 3:3 (26:28)

10

Milik, Pearson, Grzeszczyk, Lewiszyn (w) 5:1 (31:29)

11

Rempała, Jeppesen, Pearson, Mielniczuk 3:3 (34:32)

12

Milik, Stępień, Juda, Duda 5:1 (39:33)

13

Polis, Łęgowik, Rempała, Lewiszyn (w) 5:1 (44:34)

14

West, Łęgowik, Pearson, Juda 3:3 (47:37)

15

Milik, Polis, West, Mayland 5:1 (52:38)