Początkowo prezydent Karol Nawrocki miał się pojawić w Gdyni, gdzie rozpoczynał się 83. Tour de Pologne. Nie wyszło, ale od razu było wiadomo, że to nie zamyka tematu wizyty prezydenta na największym wyścigu kolarskim w Polsce. Pojawił się w Wieliczce z delegacją kilkudziesięciu osób, które miały dbać o bezpieczeństwo. I dbały, choć prawdopodobnie nie wszystko przebiegało zgodnie z zasadami ochrony VIP-ów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoKarol Nawrocki wszedł na scenę w Wieliczce
Czytaj nas częściej w Google
— My zawsze byliśmy apolityczni. Czy prezydentem był Kaczyński, czy Komorowski, czy Duda, to zawsze znalazłeś jego patronat wypisany na pierwszej stronie książki wyścigu. I mam nadzieję, że tak będzie zawsze. Bo to jest głowa państwa, przez które jedziemy. Wybrana przez większość Polaków — mówił nam Czesław Lang kilka dni temu.
Kolejni prezydenci naszego kraju zawsze obejmowali wyścig honorowym patronatem, ale poprzednicy prezydenta Nawrockiego, czyli Bronisław Komorowski i Andrzej Duda, osobiście nie odwiedzali wyścigu. Teraz było inaczej.
Kibice, którzy chcieli się dostać do placu ze sceną, na której nagradzano zwycięzców, musieli udać się tam nieco wcześniej niż zwykle, żeby przejść przez kontrolę. Dotyczyła wszystkich i przebiegała sprawnie, a około 16:30 podano informację, że na miejscu jest już prezydent. Ten pojawił się na scenie w towarzystwie m.in. dyrektora wyścigu Czesława Langa, żeby wręczyć puchar i pogratulować zwycięzcy, Niemcowi Marco Brennerowi z ekipy Tudor.
Jan Wolnicki / Onet
Karol Nawrocki wręczający nagrodę
Czesław Lang wręczył puchar Karolowi Nawrockiemu
Chwilę później prezydent pojawił się na scenie raz jeszcze — tym razem sam, w ramach podziękowania za wizytę i wsparcie, odebrał puchar od Czesława Langa.

archiwum własne autora / Onet
Karol Nawrocki, Czesław Lang
— Chciałem podziękować panu Czesławowi Langowi i całej drużynie Lang Team, że pokazuje piękno Polski za sprawą sportu, który uczy tak wielu cech tak ważnych w życiu codziennym, przekraczania granic i uporu w osiąganiu celów. Piękno i krajobraz Polski wybrzmiewał przez kolejne godziny transmisji. Dziękuję Polkom i Polakom za to, że staliście przy całej trasie, od północy do południa z biało-czerwonymi flagami. Widać, że Polska jest piękna i gotowa do organizowania największych imprez. Niech żyje Polska! — mówił prezydent do kibiców, którzy chwilę później przenieśli się sprzed sceny w miejsce, gdzie miał przechodzić prezydent. I wtedy się zaczęło! Ludzie zaczęli głośno wołać prezydenta Nawrockiego, a ten, choć otoczony wianuszkiem ochroniarzy, szybko znalazł się między ludźmi, brał od nich telefony i robił kolejne selfie.

archiwum własne autora / Onet
Karol Nawrocki
— Wszyscy chcą zdjęcie z prezydentem — narzekał starszy pan, sugerując, że sytuacja jest mało komfortowa dla głowy państwa. — Młody jest, da sobie radę — rzuciła szybko jego partnerka i ustawiła się możliwie blisko przejścia. Udało się, też miała swoje zdjęcie.