Tomasz Fornal w materiale na kanale YouTube nie gryzł się w język, porównując tegorocznego gospodarza Ligi Narodów, gdzie reprezentacja Polski obroniła tytuł, do Japonii.

28-letni siatkarz opisał chińskie Ningbo w bardzo mocny i krytyczny sposób. – Do Starbucksika na kawuchę trzeba iść przez slumsy ku… chińskie. No tu jest „dangerous” (z ang. niebezpiecznie) – stwierdził w swoim vlogu, dodając także: „Moim zdaniem trochę te Chiny przereklamowane”.

ZOBACZ WIDEO: Długa podróż za siatkarzami. „Cieszę się, że jesteśmy w Polsce”

Burza w chińskich mediach i riposta fanów na słowa Fornala

Kontrowersyjne wypowiedzi dotyczyły również lokalnych zwyczajów. – Nie chcę być rasistą i ich obrażać, ale to właśnie pachnie tak kurczakiem z ryżem. (…) Ludzie melają na drogę, flegmę jedzą. Nie jestem fanem. Japonia fajna, ale Chiny takie ku… – podsumował Fornal.

Jak opisuje Sport.pl, wideo wywołało falę oburzenia w chińskich mediach, które uznały zachowanie Polaka za przejaw uprzedzeń.

„Skandal. 28-letnia polska gwiazda obraża nasz kraj: Ningbo to slumsy, Chiny są gorsze od Japonii” i „Wypowiedzi Fornala są pełne arogancji. Tak zwana 'dzielnica slumsów’, którą sfilmował, to po prostu nieczynna strefa handlowa poddawana przebudowie” – grzmiał portal news.qq.com.

Dziennikarze z Ningbo zwrócili uwagę na dwulicowość sportowca, który po zdobyciu nagrody MVP w finale Ligi Narodów 2026 był gorąco dopingowany przez miejscową publiczność, a mimo to postanowił przedstawić miasto w złym świetle.

Do sprawy odnieśli się też wzburzeni fani. „Co za arogancja!”, „Nie przyjeżdżaj już do Chin”, „Od chińskich fanów otrzymałeś prezenty, a teraz mówisz takie złe rzeczy? Czy farba do włosów usmażyła ci mózg?” – cytował wpisy internautów serwis news.zhibo8.com, podkreślając ogromne rozczarowanie Chińczyków postawą Fornala.