Sprawa ma swój początek w stanowisku Rady Osiedla Grunwald Południe z listopada 2025 roku. Osiedlowi radni zwrócili wówczas uwagę, że mieszkańcy są szczególnie mocno obciążeni skutkami organizacji wydarzeń masowych. Jak wskazywali, problemem nie jest pojedyncza impreza, ale ich kumulacja i powtarzające się utrudnienia.
Przez Grunwald w ostatnich latach prowadziły trasy wielu dużych wydarzeń sportowych. Wśród nich wymieniane są Poznań Maraton, Bieg Niepodległości, Wings for Life oraz zawody triathlonowe. Szczególnie często wykorzystywane są okolice ulic Grunwaldzkiej, Bukowskiej i Bułgarskiej.
Do tego dochodzi Enea Stadion, na którym regularnie odbywają się wydarzenia przyciągające dużą liczbę uczestników. Zdaniem przedstawicieli osiedla oznacza to kolejne problemy z ruchem samochodowym, parkowaniem i dojazdem do posesji, a także zwiększony hałas.
Rada Osiedla już w ubiegłym roku zwróciła się do władz Poznania o przeanalizowanie możliwości innego rozłożenia największych wydarzeń w przestrzeni miasta. Jednym z proponowanych kierunków było wyznaczanie alternatywnych tras biegów oraz zmiana lokalizacji ich zaplecza organizacyjnego. Osiedlowi radni deklarowali przy tym gotowość do rozmów z miastem i wspólnego poszukiwania rozwiązań.
Teraz do sprawy wróciła radna miejska Magdalena Antolczyk-Stawska. Zwraca uwagę, że od przyjęcia i przekazania stanowiska Rady Osiedla minęło już ponad osiem miesięcy, a według informacji zawartych w interpelacji osiedle nie otrzymało odpowiedzi. Nie przedstawiono mu również wyników ewentualnych analiz ani informacji o działaniach, które mogłyby zmniejszyć uciążliwości.
Radna chce więc wiedzieć, co przez ten czas zrobiło miasto i czy problem został poddany analizie. Pyta przede wszystkim o możliwość wytyczania tras największych imprez biegowych w taki sposób, aby w mniejszym stopniu obciążały Grunwald Południe.
Interesuje ją również kwestia zaplecza organizacyjnego wydarzeń. Jego przeniesienie mogłoby być jednym ze sposobów ograniczenia części problemów odczuwanych przez mieszkańców.
Interpelacja nie zmierza przy tym do rezygnacji z organizowania w Poznaniu dużych imprez. Jej istotą jest pytanie o bardziej równomierne rozłożenie związanych z nimi utrudnień oraz o to, czy miasto może ograniczyć sytuacje, w których te same ulice i osiedla regularnie ponoszą konsekwencje kolejnych wydarzeń.
Prezydent nie odpowiedział jeszcze na interpelację.