Organizator zbiórki Maciej Wilk przekazał, że każdego dnia do inicjatywy przyłączają się nowi wolontariusze, a sieć punktów, w których można oddać głos poparcia, systematycznie się powiększa. Rośnie także liczba podpisów wysyłanych drogą pocztową.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoStołeczna Operacja Referendalna ruszyła z akcją
Akcja zbierania podpisów trwa od 30 lipca i zakończy się 28 września. Za akcją stoi obywatelska inicjatywa pod nazwą Stołeczna Operacja Referendalna, której przedstawiciele pojawiają się w przestrzeni miejskiej w charakterystycznych pomarańczowych kamizelkach i czapkach.
Mieszkańcy stolicy mają do dyspozycji kilka sposobów udzielenia poparcia inicjatywie. Podpis można złożyć w stacjonarnym punkcie, przekazać go bezpośrednio wolontariuszowi albo odebrać od niego listę i uzupełnić ją samodzielnie, na przykład wśród członków rodziny. Można również pobrać kartę ze strony internetowej organizatorów, wypełnić ją i dostarczyć — pocztą lub osobiście — do siedziby inicjatywy.
Aby zwołać referendum, potrzebne są głosy 10 proc. puli wyborców w Warszawie, czyli około 132 tys. głosujących. Próg ważności referendum wynosi trzy piąte liczby głosujących z ostatnich wyborów samorządowych. To około 450 tys. osób.
To nie pierwsza próba odwołania prezydenta WarszawyStolica ma już za sobą jedno głosowanie dotyczące odwołania włodarza miasta. W październiku 2013 r. mieszkańcy decydowali o dalszym urzędowaniu Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Powodem zorganizowania tamtego referendum było niezadowolenie części warszawiaków oraz środowisk opozycyjnych z działań ówczesnej prezydent. Wśród zarzutów pojawiały się m.in. źle funkcjonująca komunikacja miejska, rosnące ceny biletów, problemy z systemem odbioru odpadów oraz opóźnienia w realizacji strategicznych projektów, takich jak budowa metra czy Mostu Północnego.
Tamto głosowanie ostatecznie nie przyniosło rozstrzygnięcia z uwagi na niewystarczającą liczbę uczestników. Frekwencja wyniosła 25,66 proc. uprawnionych do głosowania, podczas gdy obowiązujący wówczas próg ważności ustalono na poziomie 30 proc.
„Stan Wyjątkowy”. Morawiecki wkopuje Kaczyńskiego. Nawrocki świętuje. Hołownia chce do rządu