Iga Świątek w tym sezonie jeszcze ani razu nie wystąpiła w finale, co jest sporą niespodzianką. Nasza tenisistka otarła się o niego w turnieju rangi WTA 1000 w Rzymie, kiedy to w półfinale wyeliminowała ją Elina Switolina.
Teraz obie zawodniczki znów zmierzą się ze sobą w bezpośrednim pojedynku o finał, tym razem w imprezie rangi WTA 1000 w Toronto. To efekt tego, że w nocy z poniedziałku (10 sierpnia) na wtorek Polka rozbiła Dianę Sznaider 6:2, 6:1, a Ukrainka odwróciła losy meczu z Jekateriną Aleksandrową 3:6, 6:0, 6:3.
ZOBACZ WIDEO: Zrównał z ziemią słowa psycholożki. „Wypowiedź obcesowa, prostacka, infantylna”
Choć po tych spotkaniach sytuacja Świątek w światowym rankingu WTA nie uległa zmianie, to wiadomo już, że po kolejnym meczu dojdzie do zmiany miejsca. W przypadku, gdy nasza tenisistka pokona Switolinę, będzie miała 5069 punktów w zestawieniu „na żywo” i minie Lindę Noskovą.
Jednak w przypadku, gdy to Ukrainka po raz trzeci w tym sezonie pokona Polkę, to wyprzedzi ją w rankingu. Zwycięstwo zagwarantuje jej bowiem 4894 „oczek” i w takiej sytuacji będzie miała 85 punktów więcej niż Świątek.
Warto również dodać, że zwyciężczyni tego meczu w finale powalczy o kolejny awans w rankingu. Polka w przypadku zdobycia tytułu wyprzedzi jeszcze Karolinę Muchovą i Mirrę Andriejewą i będzie piąta. Z kolei końcowy triumf Ukrainki sprawi, iż przesunie się na szóste miejsce.
Do rywalizacji Świątek ze Switoliną dojdzie w nocy ze środy na czwartek naszego czasu. Na ten moment nie jest znana godzina tego pojedynku, bo organizatorzy ogłoszą plan gier we wtorkowy wieczór.
Na zdjęciu: ranking WTA 'na żywo’ (fot. live-tennis.eu)