Barcelona wciąż nie znalazła następcy Roberta Lewandowskiego, który już strzela gole dla Chicago Fire. Ferran Torres ponoć jest już jedną nogą w PSG, stąd może się okazać, że klub nie będzie miał żadnego nominalnego środkowego napastnika, co będzie niemałym problemem dla Hansiego Flicka. Wizyta Zahavego u Laporty nie miała jednak nic wspólnego z piłką.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoTo dlatego Zahavi spotkał się z Laportą

Dziennikarze hiszpańskiego „Sportu” i „Mundo Deportivo” zaznaczają, że wizyta agenta, który reprezentuje nie tylko Roberta Lewandowskiego, ale też Hansiego Flicka, miała wyłącznie towarzyski cel. Agent Polaka chciał sprawdzić, jak czuje się jego przyjaciel po zabiegu kardiologicznym, który przeszedł pod koniec lipca z powodu arytmii serca.

„Obaj od dawna są przyjaciółmi i chciał się z nim spotkać osobiście, aby dowiedzieć się, jak się czuje po zabiegu, który przeszedł z powodu arytmii” — podaje hiszpańska prasa.

Pod koniec lipca u szefa Dumy Katalonii wykryto zaburzenia rytmu serca, które wymagały pilnej interwencji lekarzy. Sam zainteresowany po zabiegu przemówił w mediach społecznościowych, gdzie zaznaczył, że jego serce znów bije miarowo.

„Wszystko poszło bardzo dobrze!!! Udało mi się zatrzymać arytmię!!! Moje serce znów bije miarowo!!!” — informował wtedy Laporta.