W poniedziałek 10 sierpnia rodzina, przyjaciele i środowisko piłkarskie pożegnali Mateusza Bąka. Były bramkarz Lechii Gdańsk zmarł 3 sierpnia w wieku 43 lat. Uroczystości pogrzebowe odbyły się na Cmentarzu Komunalnym w Pruszczu Gdańskim.

W ostatniej drodze Bąkowi towarzyszyło wiele osób związanych z Lechią. Jak informowało Trojmiasto.pl, na miejscu pojawili się m.in. Flavio Paixao, Paweł Dawidowicz, Dusan Kuciak, Tomasz Neugebauer, Piotr Stokowiec czy Bogusław i Marcin Kaczmarkowie.

Na uroczystości nie było Karola Nawrockiego, który od lat nie ukrywa swojego przywiązania do gdańskiego klubu. Prezydent RP przesłał jednak wieniec oraz specjalny list. W jego imieniu odczytał go sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Mateusz Kotecki.

„Legenda – to określenie często bywa w polskim i światowym futbolu nadużywane, ale w odniesieniu do Mateusza Bąka jest jak najbardziej uzasadnione” – napisał Nawrocki. Zwrócił również uwagę na „wyjątkową lojalność wobec barw klubowych” bramkarza.

Bąk przeszedł z Lechią niezwykłą drogę. Reprezentował ją od A-klasy aż po Ekstraklasę, w której zadebiutował w 2008 roku. Choć w trakcie kariery występował również w innych zespołach, to właśnie z gdańskim klubem był najmocniej związany. „Oddał Lechii serce na dobre i na złe” – podkreślił prezydent.

Nawrocki zaznaczył, że po Bąku pozostaną nie tylko wspomnienia jego interwencji na boisku. „Pozostanie wdzięczność za to, jak wiele radości wlewał przez lata w serca wszystkich kibiców piłkarskich w Polsce” – napisał. Lechia zdecydowała wcześniej, że na cześć byłego bramkarza zastrzeże numer 24, z którym występował w biało-zielonych barwach.