Południowokoreańskie Kolegium Połączonych Szefów Sztabów (JCS) podało w komunikacie, że „wojsko wykryło o godz. 6 rano (godz. 23 we wtorek w Polsce) pocisk balistyczny wystrzelony przez Koreę Północną z rejonu Wonsan w kierunku Morza Japońskiego”. Dodano, że trwa szczegółowa analiza parametrów lotu rakiety, a Seul, Waszyngton i Tokio na bieżąco wymieniają się informacjami wywiadowczymi. Według południowokoreańskiej armii pocisk przeleciał ponad 700 km.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Ministerstwo Obrony Japonii oceniło, że obiekt spadł prawdopodobnie poza wyłączną strefą ekonomiczną tego kraju, nie powodując żadnych szkód. Z kolei południowokoreańskie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego wezwało Pjongjang do natychmiastowego zaprzestania prowokacji naruszających rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ.
Środowy test miał miejsce zaledwie sześć dni po wystrzeleniu przez Północ innej rakiety balistycznej. Ubiegłotygodniowa próba nastąpiła w obliczu dyplomatycznych napięć na linii Pjongjang-Tokio. Północnokoreańskie władze oskarżyły Japonię, planującą zwiększyć wydatki zbrojeniowe, o stopniowe stawanie się „wojowniczym państwem”.
Niestabilna sytuacja na Półwyspie Koreańskim
Łącznie w bieżącym roku reżim Kim Dzong Una przeprowadził już 11 takich prób rakietowych. Sytuacja na Półwyspie Koreańskim zaostrza się także w związku z zaplanowanymi na 17-27 sierpnia amerykańsko-południowokoreańskimi ćwiczeniami wojskowymi „Ulchi Freedom Shield”. Władze w Pjongjangu regularnie potępiają te manewry, określając je jako bezpośrednie przygotowania do zbrojnej inwazji.
Zełenski o potajemnych planach Putina: myśli, jak oszukać własnych obywateli. Chce przekręcić ustalenia z USA
Osobno agencja Yonhap poinformowała w środę, że Korea Płd., USA oraz 38 innych państw wydały wspólne oświadczenie wzywające do uprzedniego powiadamiania o startach międzykontynentalnych pocisków balistycznych oraz pocisków wystrzeliwanych z okrętów podwodnych.