W sobotę Zełenski po raz pierwszy spotkał się z prezydentem Serbii Aleksandarem Vuczićem, który odmówił przyłączenia się do unijnych sankcji wobec Rosji i utrzymuje przyjazne stosunki z Kremlem. Następnie Ukrainiec wkroczył w najbardziej drażliwy regionalny spór, oświadczając, że Ukraina nadal nie będzie uznawać niepodległości Kosowa, dawnej prowincji Serbii.

Na reakcję Kosowa nie trzeba było długo czekać. Niebiesko-żółty transparent z napisem „Wolna Ukraina”, wielkości budynku, który wisiał na głównej arterii Prisztiny od 2022 r., został natychmiast zdjęty.

Burmistrz Perparim Rama oświadczył, że choć nadal solidaryzuje się z „narodami borykającymi się z wojną, przemocą i prześladowaniami, szacunek musi być wzajemny”.

Od czasu wizyty Zełenskiego Vuczić groził fizycznym przekierowaniem rzeki Ibar, płynącej z Serbii do Kosowa, w odwecie za wyburzenie przez Kosowo domów należących do Serbów wzdłuż brzegu zbiornika wodnego. Takie działanie spowodowałoby osuszenie zbiornika, który dostarcza znaczną część wody dla Kosowa oraz zapewnia kluczową moc chłodniczą dla jego największej elektrowni.

Ponadto serbski minister spraw zagranicznych Marko Djurić i albański premier Edi Rama wymienili ostre uwagi na X. Ten ostatni oskarżył Serbię o funkcjonowanie w „politycznej bańce” oraz o zaprzeczanie faktowi, że „Serbia już dawno straciła Kosowo”.

Prezydent Serbii w wywiadzie z prezesem Axel Springer: jesteśmy na skraju znacznie większej wojnyMathias Doepfner i Aleksandar Vuczić (fot. Global Reporters Network)Status Kosowa

Przez większą część XX w. Kosowo było południową prowincją Serbii, w której większość mieszkańców stanowili Albańczycy. Jej mieszkańcy cieszyli się szerokimi prawami politycznymi w socjalistycznej Jugosławii, dopóki trwające dekadę serbskie represje wobec dysydentów nie doprowadziły do konfliktu zbrojnego w latach 1998–1999. Trzymiesięczna kampania NATO wyparła siły serbskie i sprawiła, że prowincja stała się protektoratem ONZ.

Kosowo ogłosiło niepodległość w 2008 r. i do tej pory zostało uznane przez ponad 100 państw, w tym Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię oraz 22 z 27 państw członkowskich UE. Jest również potencjalnym kandydatem do członkostwa w UE, który złożył wniosek w grudniu 2022 r.

Status tego kraju od dawna stanowi ulubiony temat wypowiedzi prezydenta Rosji Władimira Putina, który wykorzystywał go do uzasadnienia inwazji na Gruzję w 2008 r. oraz aneksji Krymu w 2014 r. Minister spraw zagranicznych Kosowa Glauk Konjufca stwierdził, że „z ubolewaniem” przyjął do wiadomości poglądy Zełenskiego oraz że taka retoryka przypomina „próby Rosji powoływania się na Kosowo jako precedens”.Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jeśli chodzi o to, dlaczego przywódca Ukrainy w ogóle angażuje się w tę trudną do rozwiązania kwestię bałkańską, wszystko prawdopodobnie sprowadza się do uzbrojenia.

Serbia nadal produkuje znaczne ilości amunicji w kalibrach zgodnych ze standardami radzieckimi, których nie dałoby się pozyskać od zachodnich sojuszników Kijowa, stosujących standard NATO. Ukraina dysponuje ciężkimi haubicami i czołgami z czasów radzieckich, które pozostają kluczowe dla walk na Donbasie i poza nim. I pomimo swojego prorosyjskiego stanowiska Vuczić chętnie dostarcza je Kijowowi po cichu.

Ukraińsko-serbskie interesy

— Ukraina znajduje się w sytuacji, w której nie może zajmować się sprawami wykraczającymi poza jej najpilniejsze potrzeby, a Vuczić ma dla niej większe znaczenie — wyjaśnia Florian Bieber, dyrektor Centrum Studiów nad Europą Południowo-Wschodnią na Uniwersytecie w Grazu.

Gest dobrej woli Vuczića wobec Zełenskiego może być częściowo próbą złagodzenia krytyki ze strony Brukseli. Przywódcy UE potępili „wybuch przemocy” podczas trwającego ruchu protestacyjnego przeciwko rządowi Serbii oraz „upadek standardów demokratycznych” w tym kraju.

— [Prezydent Serbii] ma nadzieję, że w nadchodzących miesiącach spotka się z mniej krytycznymi uwagami ze względu na swoje bliskie — przynajmniej symbolicznie bliższe — więzi z Zełenskim. Vuczić robi to, aby zyskać przewagę w negocjacjach z UE przed ewentualnymi wyborami w kraju — dodaje Bieber.

Zwolennicy Kosowa od dawna przedstawiają jego niepodległość jako przypadek wyjątkowy, a nie wzór do naśladowania. Jednak okoliczności, w jakich Kosowo odłączyło się od Serbii, nadal budzą kontrowersje, zwłaszcza wśród członków UE, takich jak Hiszpania i Cypr, które borykają się z własnymi problemami separatystycznymi i nadal odmawiają uznania niepodległości Kosowa.

— W zależności od tego, po której stronie tej debaty się opowiadasz, będziesz miał inne zdanie na temat tego, co niepodległość Kosowa oznacza dla innych konfliktów i sporów terytorialnych na całym świecie — podsumowuje Bieber.