Lada moment rewanż z Rangers FC w III rundzie Ligi Europy, a tymczasem Jagiellonia Białystok przygotowała niespodziankę dla swoich kibiców. Tuż przed wyjazdem drużyny do Szkocji klub poinformował o przedłużeniu kontraktów z dwoma kluczowymi piłkarzami.

Jesus Imaz i Taras Romanczuk zostaną w Jagiellonii przynajmniej do końca sezonu 2027/28. Ich kontrakty obowiązywały tylko do 30 czerwca 2027 roku, natomiast zostały przedłużone o dwanaście miesięcy z opcją prolongaty o kolejny sezon.

– To bardzo ważna wiadomość dla całej Jagiellonii. Obaj zawodnicy zapracowali na ogromny szacunek w naszym klubie oraz w całej lidze. Od lat stanowią o sile tego zespołu, są jego kapitanami i stanowią filar drużyny, z którym utożsamiają się wszyscy nasi kibice. Na stałe wpisali się w historię Jagiellonii. To osoby, które nie tylko są legendarnymi piłkarzami naszego klubu, ale są również kluczowymi postaciami jeśli chodzi o przestrzeganie zasad i wartości obowiązujących w klubie. Ich postawa oraz profesjonalizm są przykładem postępowania dla wszystkich związanych z klubem. Cieszę się, że zostają z nami na dłużej i wierzę, że przed nimi kolejne dobre mecze, a ich indywidualne statystyki oraz osiągnięcia w barwach Jagiellonii jeszcze mocno urosną – powiedział dyrektor zarządzający i wiceprezes Jagiellonii Maciej Szymański.

ZOBACZ WIDEO: Fredi Bobic: Niemcy na mundialu? Nie mamy drużyny. To był jakiś żart

Romanczuk gra w Jagiellonii od 2014 roku, Imaz dołączył do drużyny pięć lat później. Pierwszy rozegrał w barwach tego zespołu 429 meczów, drugi zaś 275 (i strzelił 112 goli).

– Klub i Białystok są moim domem, więc nie wyobrażałem sobie innego scenariusza – przyznał Romanczuk.

– To dla naszego klubu moment wyjątkowy. Mówimy przecież o dwóch kapitanach, o liderach i zawodnikach z obecnej kadry, którzy są tu najdłużej. To bez wątpienia prawdziwe klubowe legendy, które na stałe zapisały się w historii Jagiellonii Białystok. Przez to, co do tej pory zrobili dla Jagiellonii zasłużyli na ogromne uznanie. Ich osiągnięcia mówią same za siebie i budzą ogromny szacunek w całej Polsce. Razem stanowią prawdziwe serce i mózg tego zespołu. To piłkarze, których wszyscy kojarzą i bezpośrednio utożsamiają z klubem, bez względu na to, czy rozmawiamy o Białymstoku, czy o jakimkolwiek innym miejscu w kraju. Dla mnie osobiście możliwość współpracy z nimi to niezwykła sprawa. Taras i Jesus to absolutne przykłady oddania, profesjonalizmu oraz nieustannego zaangażowania w budowę silnej Jagiellonii i niezwykle się cieszę, że nasza wspólna droga będzie trwać dalej – podkreśla dyrektor sportowy klubu Radosław Kucharski.

– Taras i Jesus to nie tylko piłkarze Jagiellonii. To żywe legendy klubu. Ludzie, którzy niosą w sobie historię – zarówno tą złą jak i tą dobrą. Przypominają o tym, gdzie Jagiellonia była, a gdzie jest teraz. Są symbolem drogi, którą ten klub przeszedł. Naznaczeni bólem porażek, ale przede wszystkim radością osiąganych dzięki nim przez klub sukcesów – pierwsze mistrzostwo, medale mistrzostw Polski, Superpuchar, zabranie Jagiellonii w Europę i przyprowadzenie klubów europejskich do Białegostoku. Przedłużenie z nimi kontraktów to nie tylko przedłużanie kontraktów z zawodnikami, a gwarancja utrzymania systemu wartości, tożsamości klubu, której ci dwaj kapitanowie strzegą i są symbolem. Taras i Jesus symbolizują pokorę, pasję, odwagę, wiarę, dyscyplinę, konsekwencję i poświęcenie. Wszystko to co chcemy by symbolizowało Jagiellonię i każdego zawodnika reprezentującego jej barwy. To nie zawodnicy, to wspaniali, oddani ludzie, z którymi identyfikuje się nie tylko każdy kibic Jagiellonii, ale każdy kibic naszej polskiej Ekstraklasy. Dla mnie jako trenera, młodego trenera, to wielki zaszczyt i duma pracować z takimi ludźmi, z takimi zawodnikami. Mimo, że mijają kolejne sezony, a ta dwójka niestety młodsza już nie będzie, ich wartość dla klubu jest nieoceniona i niepodważalna. Wiele mnie nauczyli, wiele im zawdzięczam i w imieniu swoim bardzo dziękuję im za to, że dalej będą częścią tej drużyny, a przede wszystkim częścią Jagiellonii Białystok – stwierdził trener Adrian Siemieniec.