Są w ZOO Wrocław zwierzęta, które zna kilka pokoleń odwiedzających. Birma i Toto należą właśnie do nich. 12 sierpnia obchodzimy Światowy Dzień Słonia. To okazja, żeby mówić o tych niezwykłych zwierzętach, ale także o tym, co możemy dla nich zrobić.

We wrocławskim zoo ten dzień ma szczególne znaczenie. Mieszkają tu bowiem dwie słonice indyjskie – Birma i Toto. Ich domem pozostaje wrocławska Słoniarnia – zabytkowy pawilon, którego historia sięga XIX wieku. Obie mają już ponad 60 lat i trudną przeszłość. Ich los to opowieść o cierpieniu, zaufaniu i tym, jak wiele może zmienić odpowiedzialna opieka.

Birma i Toto – dwie historie, jeden trudny los

Słonice pochodzą z Tajlandii. Birma trafiła do Polski już w 1965 r., jednak przez lata była wykorzystywana w cyrku. Do wrocławskiego zoo przyjechała w 1981 r. Toto z kolei do Europy przyjechała w latach 80. trafiając do cyrku w Anglii. Następnie po pobytach w trzech hiszpańskich ogrodach zoologicznych szczęśliwie trafiła do naszego zoo w 2007 r.

Choć dziś prowadzą spokojne życie pod opieką pracowników zoo, ich przeszłość pozostawiła trwałe ślady. U obu słonic widoczne są między innymi zniekształcenia kości nóg i blizny będące pamiątką po dawnym traktowaniu. U Toto dodatkowo występuje częściowy paraliż trąby, który ogranicza jej możliwości sięgania po wyżej umieszczony pokarm. Nie wszystkie konsekwencje złego traktowania widać jednak na pierwszy rzut oka.

słoń totoSłoń Toto

Gdy kołysanie nie jest zabawą

Kiedy słonice trafiły do zoo, miały problemy z odpoczynkiem i zachowywały się w sposób charakterystyczny dla zwierząt po silnych przeżyciach. Słonie są zwierzętami społecznymi, inteligentnymi i bardzo wrażliwymi. Mają znakomitą pamięć, rozbudowane relacje społeczne i potrafią komunikować się na wiele sposobów. Długotrwały stres i życie w niewłaściwych warunkach mogą prowadzić u nich do stereotypii – powtarzalnych zachowań, które nie mają konkretnego celu. U Birmy i Toto stereotypia objawiała się między innymi kołysaniem. Kiedy słonice trafiły do zoo, problem był znacznie bardziej nasilony. Dzięki pracy opiekunów, zapewnieniu odpowiednich warunków oraz nowych bodźców udało się znacznie ograniczyć te zachowania.

Zaufanie buduje się krok po kroku

Birma i Toto są przykładem tego, że zwierzę może przeżyć traumatyczne doświadczenia, ale przy odpowiedniej opiece odzyskać część utraconego poczucia bezpieczeństwa. Dziś słonice dobrze współpracują ze swoimi opiekunami. Jednym z najważniejszych elementów ich codzienności jest trening medyczny. Słoń może nauczyć się na przykład podawać nogę przez specjalne okienko. Dzięki temu opiekun może obejrzeć i pielęgnować stopę, skontrolować kopyta czy wykonać potrzebny zabieg. Podobnie można poprosić zwierzę o uniesienie trąby, aby sprawdzić stan jamy ustnej. Dla człowieka to może wyglądać jak prosta sztuczka. Dla słonia to przede wszystkim lekcja zaufania.

Potrzeby na miarę słonia

Kiedy odwiedzamy zoo, widzimy przede wszystkim zwierzęta. Dla opiekunów to wiele godzin pracy, które poprzedzają ich pojawienie się na wybiegu. W przypadku słoni opieka zaczyna się od obserwacji zwierząt i czynności związanych z ich zdrowiem. Potem przychodzi czas na karmienie, pielęgnację, sprzątanie i przygotowanie przestrzeni, w której spędzą czas. Współpraca ze słoniami to nie tylko karmienie i obserwowanie tych imponujących zwierząt. To także ciężka, codzienna praca fizyczna opiekunów.

słoń birmaSłoń Birma

Jak pomóc słoniom podczas wakacji?

Jedną z najważniejszych rzeczy jest świadome wybieranie atrakcji turystycznych. Przejażdżka na słoniu może wyglądać jak niewinna przygoda. Podobnie kąpiel ze słoniem czy możliwość dotykania go przez turystów. Niestety, zanim zwierzę zacznie spokojnie wykonywać polecenia człowieka i pozwalać na kontakt, często musi zostać poddane procesowi tresury. Wrocławskie zoo od lat zwraca uwagę na ten problem. Dlatego podczas podróży nie kupujmy atrakcji, których ceną jest cierpienie zwierzęcia. Nie wystarczy zapytać, czy słoń wygląda na spokojnego. Warto zapytać: co musiało się wydarzyć wcześniej, żeby stał się tak posłuszny? To pytanie może zmienić sposób, w jaki patrzymy na turystykę ze zwierzętami.

Przyszłość słoni jest w naszych rękach

Światowy Dzień Słonia to nie tylko święto tych imponujących zwierząt. To również okazja, aby przypomnieć o zagrożeniach, z którymi mierzą się słonie azjatyckie. Utrata siedlisk, konflikt z człowiekiem, kłusownictwo i wykorzystywanie słoni w turystyce sprawiają, że przyszłość tych zwierząt w naturze wymaga naszej uwagi. Dzisiejszy dzień to dobry moment aby pomyśleć o tym, jak możemy realnie przyczynić się do ochrony tych niezwykłych zwierząt w naturze. Fundacja ZOO Wrocław DODO wraz z partnerami angażuje się w ochronę słoni indyjskich na Borneo. Dzięki takim działaniom możliwe jest m.in. monitorowanie dzikich słoni, ochrona ich siedlisk i tworzenie korytarzy ekologicznych, które pozwalają zwierzętom bezpiecznie przemieszczać się w coraz bardziej zmienionym przez człowieka środowisku. Każda forma wsparcia ma znaczenie – szczególnie wtedy, gdy przekłada się na konkretną ochronę zwierząt żyjących na wolności.

Przeszłości Birmy i Toto niestety nie zmienimy. Możemy jednak sprawić, by historia kolejnych słoni wyglądała inaczej. Pamiętajmy o tym, że za każdym zwierzęciem stoją potrzeby, emocje i historia. Nie pozwalajmy, aby cierpienie było ceną naszej rozrywki.

Czytaj także: