Prokuratura Okręgowa w Gdańsku w środę 12 sierpnia poinformowała o umorzeniu śledztwa w sprawie nieodpłatnego korzystania z apartamentów Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Chodziło o podejrzenie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych.

Sprawa apartamentów muzeum w Gdańsku. Prokuratura umarza


Postępowanie w tej sprawie wszczęte zostało w lutym 2025 roku. Śledczy badali okres od października 2017 roku do czerwca 2024 roku pod kątem działań dyrektorów muzeum. Wśród przesłuchanych znalazł się prezydent Karol Nawrocki, który we wspomnianym okresie także pełnił funkcję dyrektora. Medialne doniesienia mówiły o tym, że sam przez ponad pół roku za darmo korzystał z apartamentu deluxe, choć mieszkał zaledwie 5 kilometrów dalej.


W trakcie śledztwa przesłuchano 41 świadków, z czego 37 osób w przeszłości i obecnie pracowało na terenie Muzeum II Wojny Światowej. W komunikacie prokuratura wyjaśniła powody swojej decyzji. „Przyczyną umorzenia śledztwa było stwierdzenie, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego” – czytamy.

Komunikat prokuratury ws. apartamentów muzeum


„Zgromadzony materiał dowodowy w odniesieniu do rezerwacji pokoi i apartamentów (najczęściej apartamentu nr 78 de Lux) przypisanych do osoby »Dyrektor«, nie dał podstaw do twierdzenia ponad wszelką wątpliwość, że faktycznie Karol Nawrocki w tym apartamencie zamieszkiwał — czyli wynajmował je w powszechnym tego słowa znaczeniu — co mogłoby skutkować możliwością obciążenia go kosztami utrzymania danego pokoju czy apartamentu. Nie ustalono również, ponad wszelką wątpliwość, że Karol Nawrocki miał świadomość dokonywanych przez pracowników recepcji wpisów w systemie z adnotacją »Pan Dyrektor«” – czytamy.


„Jak wynika z ustaleń śledztwa, Karol Nawrocki nie prosił o blokowanie dla niego apartamentu, pracownicy recepcji robili to sami na polecenie kierownika działu, w którego gestii było zarządzanie częścią hotelową Muzeum. Przeprowadzony eksperyment procesowy wykazał, że Karol Nawrocki nie dokonywał żadnych wpisów w systemie KW Hotel Pro, do którego nie miał dostępu” – dodawała prokuratura.


Czytaj też:
Krystyna Pawłowicz może stracić emeryturę. Prof. Zoll mówi o „szeregu kar” Czytaj też:
Minister Żurek ma powody do zmartwień. Polacy wypowiedzieli się o wymiarze sprawiedliwości