W środę zespół Cadillac F1 Team oficjalnie poinformował, że Budkowski obejmie w trybie natychmiastowym stanowiska szefa zespołu, zastępując tym samym Graeme’a Lowdona. Przed Polakiem jednak bardzo trudne zadanie.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Zespół Cadillac zadebiutował w tym sezonie w Formule 1, a forma zespołu jest daleka od optymalnej. Wystarczy wspomnień, że Sergio Perez i Valtteri Bottas od początku tego roku nie zdobyli ani jednego punktu.

— Nominacja Marcina to kolejny ważny krok w nieustannej ewolucji zespołu Cadillac Formula 1 Team — przekazał Dan Towriss, dyrektor generalny Cadillac Formula 1 Team, w oficjalnym komunikacie zespołu. — Od samego początku naszym celem nie był jedynie udział w Formule 1, ale zbudowanie zespołu nowej generacji, zdolnego do rywalizacji w czołówce. Wkraczając w nową erę zespołu Cadillac Formula 1 Team, Marcin wnosi wyjątkowe doświadczenie w Formule 1, wiedzę techniczną i strategiczne przywództwo, które wzmocnią naszą organizację i pomogą nam rozwinąć zwycięską mentalność, narzędzia i procesy niezbędne do osiągnięcia długoterminowego sukcesu — dodał.

Marcin Budkowski w przeszłości pracował już jako szef zespołu, gdy w 2021 r. został dyrektorem wykonawczym w zespole Renault. Odszedł jednak ze swojego stanowiska w styczniu rok później. Od tamtej pory był ekspertem telewizyjnym najpierw w Viaplay, a następnie w Eleven Sports.

Zanim został szefem Renault, przez wiele lat pracował także w strukturach FIA (Międzynarodowej Federacji Samochodowej), będąc najpierw koordynatorem technicznym i sportowym, a następnie szefem departamentu technicznego. I to dlatego jego przejście z FIA do Renault wzbudziło wielki sprzeciw wśród innych zespołów, bo Budkowski przez lata miał dostęp do szczegółów technicznych bolidów poszczególnych ekip.