— Złożyłam deklarację przystąpienia do stowarzyszenia Rozwój Plus — potwierdziła Onetowi w poniedziałek Małgorzata Janowska. Wcześniej, po „grillu” inaugurującym stowarzyszenie byłego premiera, polityczka opublikowała z nim zdjęcie w swoim profilu w serwisie X, chwaląc Morawieckiego za „konsekwentne przedstawianie swojej wizji dla Polski”.
Złożenie deklaracji przez Janowską można uznać za jej próbę powrotu do wielkiej polityki: była posłanka PiS, która w poprzedniej kadencji szachowała samego Jarosława Kaczyńskiego i objęła ekskluzywną posadę w spółce kontrolowanej przez Skarb Państwa, dziś jest zastępczynią dyrektora gminnego centrum kultury.
— Odpowiedzi na swoją deklarację jeszcze nie otrzymałam — poinformowała Onet w poniedziałek Janowska. Odpowiedź pozytywna na pewno wzbudzi liczne komentarze, nie tylko w województwie łódzkim, w którym działa polityczka.
Lokalną rozpoznawalność Janowska zaczęła budować przed dekadą. Do Sejmu weszła w 2017 r. — zastępując w trakcie kadencji zmarłego w wypadku drogowym Rafała Wójcikowskiego, wybranego z listy Kukiz’15 w okręgu piotrkowskim — jednak na trwałe polityczka związała się klubem parlamentarnym PiS. Z listy tej partii zdobyła reelekcję w 2019 r., a dwa lata później o Janowskiej zrobiło się naprawdę głośno.
Człowiek do zadań specjalnych, kadrowy i szachista. Kim są „harcerze” Morawieckiego
Przeczytaj tekst Jacka Harłukowicza i Moniki Waluś
— Za dużo jest propagandy i to mi się nie podoba. Nie jestem w stanie już oglądać TVP — mówiła polityczka w wywiadzie udzielonym Andrzejowi Stankiewiczowi z Onetu na początku lipca 2021 r. Stwierdzała również, że nie podobają jej się decyzje PiS, m.in. dotyczące polityki energetycznej, w tym miasta, w tym regionu Bełchatowa, z którym jest związana.
— W samym klubie nie ma dyskusji z posłami. Przez półtora roku nie toczą się żadne rozmowy w Sejmie. Dostajemy SMS-a i to jest polecenie bez dyskusji, bez żadnych pytań — opowiadała Janowska o funkcjonowaniu parlamentarzystów PiS.
Polityczka udzielała Stankiewiczowi wywiadu zaraz po tym, jak znalazła się w grupce rozłamowców, którzy ogłosili powołanie w Sejmie swojego koła. To skutkowało utratą przez PiS bezwzględnej większości w niższej izbie parlamentu. Sytuacja okazała się przejściowa, a już w lipcu 2021 r. Janowska wróciła do klubu PiS. Ogłaszając powrót, poinformowała — u boku Kaczyńskiego — że sporne kwestie omówiła już z premierem Morawieckim. A kilka miesięcy po zamieszaniu — w grudniu 2021 r. — polityczka objęła stanowisko dyrektorki ekonomiczno-finansowej w Elektrowni Bełchatów, należącej do kontrolowanej przez Skarb Państwa spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna (PGE GiEK). Janowska zaczęła pracę w tym koncernie od 2016 r. (przechodząc z sektora bankowego), ale poziom jej dochodów skoczył: w 2022 r. zarobiła w elektrowni 380 tys. zł.Janowska osiągnęła jeszcze jeden — poza dyrektorskim awansem — sukces. Morawiecki podpisał rozporządzenie w sprawie „rozbioru” gminy Kleszczów, najbogatszej w kraju, biorąc pod uwagę roczne dochody z różnych podatków i opłat na jednego mieszkańca. Od 1 stycznia 2022 r. część terenów tej gminy — z elektrownią — znalazła się w granicach sąsiedniego samorządu: gminy Bełchatów (tzw. wiejskiej, nie należy jej mylić z miastem Bełchatów). Skutkowało to zmniejszeniem dochodów Kleszczowa i wzrostem zamożności jego sąsiadów. „Rozbiór” Kleszczowa, zwanego „polskim Kuwejtem”, był wieloletnim postulatem Janowskiej.Chudsze dni Małgorzaty JanowskiejDobra passa skończyła się z wyborami parlamentarnymi w 2023 r. Kaczyński, pamiętając zagrywki Janowskiej sprzed dwóch lat, wyciął ją z listy PiS do Sejmu w jej okręgu. Polityczka nie pozostała bezczynna i ogłosiła start do Senatu z zapomnianego już komitetu Polska Jest Jedna, w okręgu obejmującym m.in. Bełchatów i Piotrków Trybunalski.
Zdecydowana porażka z Wiesławem Dobkowskim, długoletnim senatorem PiS, zakończyła parlamentarną przygodę Janowskiej. Dodatkowo straciła także dyrektorską posadę w kopalni — w czerwcu 2024 r., czyli niedługo po wymianie władz PGE GiEK wskutek rewolucji w spółkach kontrolowanych przez Skarb Państwa. Obecnie polityczka sądzi się z PGE GiEK, zarzucając koncernowi, że pozbawił ją pracy z pominięciem okresu ochronnego obowiązującego w przypadkach byłych parlamentarzystów.
Ostoją dla Janowskiej okazał się samorząd, o którego dochody walczyła, przyczyniając się do „rozbioru” Kleszczowa. Od jesieni 2024 r. jest ona zastępcą dyrektora Centrum Kultury i Sportu Gminy Bełchatów. W centrum m.in. prowadzi warsztaty tworzenia bransoletek oraz haftowanych torebek.
Kontakt z autorem artykułu: maciej.kalach@redakcjaonet.pl