W ciągu tej jednej nocy, jeśli pogoda okaże się łaskawa, można spodziewać się nawet do 100 meteorów w ciągu godziny, jednak w praktyce na terenach wiejskich najczęściej udaje się dostrzec od 50 do 80 świetlistych smug. W rejonach położonych na obrzeżach miast liczba ta spada do 20-40, natomiast w centrum dużych aglomeracji, gdzie światła uliczne znacząco utrudniają obserwacje, widoczne będą jedynie pojedyncze, najjaśniejsze meteory.

Pierwsze zdjęcia tegorocznych Perseidów

Chociaż Perseidy można obserwować przez kilka tygodni, od połowy lipca aż do końca sierpnia, to właśnie noc z 12 na 13 sierpnia stanowi moment, w którym aktywność tego roju osiąga swoje maksimum. Dodatkowo, w tym roku zjawisko zbiega się z nowiem Księżyca, co sprawia, że niebo pozostaje niemal całkowicie ciemne, a warunki do oglądania meteorów bardzo sprzyjające.

Użytkownicy zaczęli dzielić się ujęciami zjawiskowego widowiska.

Czym w ogóle są meteory?

Wbrew potocznej nazwie „spadających gwiazd”, nie są gwiazdami. Widząc meteor, tak naprawdę widzimy zjawisko świetlne wynikające z przelotu skalnej drobiny z kosmosu (meteoroidu) przez ziemską atmosferę. W zdecydowanej większości przypadków kosmiczny kamień ulega zniszczeniu w atmosferze i nie dolatuje do powierzchni Ziemi. Jeśli jednak jest większy i uda mu się przetrwać, uderza w naszą planetę jako meteoryt. Może powstać krater, a w okolicy można czasem odnaleźć odłamki meteorytu.

Meteory pojawiają się na niebie losowo przez cały rok. Są jednak pewne ich zgrupowania, widoczne w określonym czasie roku, zwane rojami meteorów. Meteory z danego roju wydają się wybiegać z jednego obszaru na niebie, zwanego radiantem (gdybyśmy wirtualnie przedłużyli ich trasy po nieboskłonie). Nazwy rojów meteorów wywodzą się od gwiazdozbiorów, na tle których znajdują się ich radianty.

Policzyliśmy, które miasta najgorzej znoszą upały. Sprawdź nasz rankingIndeks podatności na upały