Dlaczego o tym piszemy?
Kancelaria Prezydenta od trzech miesięcy zwleka z rozpatrzeniem awansów na stopnie generalskie szefów służb specjalnych: ABW oraz cywilnej i wojskowej agencji wywiadu. Przesłane już w maju wnioski o awanse motywowane były m.in. sukcesem z uwolnieniem osadzonego w białoruskim łagrze Andrzeja Poczobuta — informuje Onet.
Szefowie trzech z czterech najważniejszych polskich służb specjalnych — Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu i Służby Wywiadu Wojskowego — pełnią swoje funkcje w stopniu pułkownika.
Tylko kierujący Służbą Kontrwywiadu Wojskowego Jarosław Stróżyk już wcześniej, bo w 2011 r., uzyskał stopień generała brygady nadany mu przez ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego.
Co powiedział Zbigniew Bogucki?
Do artykułu Onetu odniósł się na antenie Radia ZET Zbigniew Bogucki. — Kto powiedział, że prezydent blokuje? Wnioski wpływają, nie ma terminu do ich rozpoznania. Oficerowie poszczególnych służb czy służb podległych MSWiA, czy żołnierze, czy kwestie MON-u są załatwiane i ta sprawa też jest procedowana. Jak zostanie przeprocedowana, to będą decyzje pana prezydenta — stwierdził.
— Jeżeli służba jest sprawowana sprawnie, dobrze, z odpowiedzialnością, to jest to wystarczające dla prestiżu. Oczywiście stopnie, nominacje, awanse są ważne, ale najważniejszy jest sposób wykonywania służby — dodał.
— Decyzja będzie wtedy, kiedy pan prezydent ją podejmie. Nie ma terminu dla prezydenta, więc prezydent nie jest związany terminami — podkreślał.
Czytaj więcej: