Filip Folczak, dziennikarz „Superwizjera” TVN24, przygotował materiał śledczy, w którym opisał nieprawidłowości związane z działalnością Elemental Holding — firmy zajmującej się recyklingiem sprzętu elektrycznego.

Na publikację Folczaka zareagował Krzysztof Stanowski, szef Kanału Zero, który na platformie X stwierdził, że sytuacja wokół Elemental Holding to przykład „nagromadzenia złodziejstwa” i „kuriozum”, a także wskazał, że konsumenci pośrednio płacą za nieprawidłowości, kupując sprzęt AGD.

Folczak zwrócił jednak uwagę, że na Zero.pl wcześniej pojawił się materiał przedstawiający Elemental Holding jako dynamicznie rozwijającą się firmę działającą na 35 rynkach, w tym w USA. Jak wyjaśnił w rozmowie z Presserwisem, tekst ten znalazł po wpisaniu nazwy firmy w wyszukiwarkę internetową.

Wątpliwości wokół oznaczenia artykułu na Zero.pl

Użytkownicy platformy X zauważyli, że publikacja o Elemental Holding na Zero.pl przypomina tekst sponsorowany, jednak nie została oznaczona jako taka. Krzysztof Stanowski tłumaczył na X, że firma nie była sponsorem artykułu, a publikacja powstała w ramach świadczeń barterowych związanych z partnerstwem przy konferencji. Stanowski przyznał, że materiał powinien być lepiej oznaczony, ale odrzucił sugestie, jakoby Elemental Holding płaciła za publikację.

Zgodnie z zaleceniami prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, każda treść publikowana przez media, za którą otrzymano korzyść materialną — zarówno w formie opłaty, jak i barteru — powinna być wyraźnie oznaczona. Dotyczy to zarówno mediów tradycyjnych, jak i elektronicznych, a także influencerów i youtuberów.

Do UOKiK wpłynęło już zgłoszenie od Jasia Kapeli, publicysty związanego z „Krytyką Polityczną”, który poinformował o tym w mediach społecznościowych. W przypadku potwierdzenia nieprawidłowości UOKiK może nałożyć na medium karę sięgającą nawet 10 proc. obrotu firmy.

Reakcja Elemental Holding na reportaż TVN24

Firma Elemental Holding odpowiedziała na materiał śledczy Filipa Folczaka, wydając oświadczenie, w którym zarzuciła TVN podawanie nieprawdziwych informacji.

W oświadczeniu spółka poinformowała, że w związku z emisją reportażu „Fikcyjne odpady i miliard od ministra” podjęła kroki prawne wobec redaktora naczelnego oraz zarządu TVN S.A., domagając się usunięcia materiału, publikacji stosownego oświadczenia oraz sprostowania nieprawdziwych informacji, które — zdaniem firmy — pojawiły się w reportażu.