Gubernator Baszkortostanu Radij Chabarow napisał na Telegramie, że trwa odpieranie kolejnego ataku dronowego, a „fragmenty jednego z dronów spadły w strefie przemysłowej Saławatu” i wybuchł pożar. Nie sprecyzował, o jaki obiekt chodzi.
Kanał ASTRA na Telegramie, powołując się na mieszkańców, podał, że w rejonie rafinerii rosyjskiego koncernu Gazprom w Saławacie widać dym.
Portal Mediazona podkreślił, że rafineria ta jest jedną z największych w Rosji i była już atakowana przez siły ukraińskie. W połowie lipca przerwała pracę po jednym z ukraińskich ataków dronowych.
Również największa rosyjska platforma handlu internetowego Wildberries podała w czwartek, że na skutek ataku wybuchł pożar w strefie przemysłowej, gdzie firma ma swój obiekt. Nie było w nim żadnych towarów.
Cichanouska ostrzega Europę przed strategią Putina. „To da Rosji czas na przegrupowanie”
Wildberries na celowniku Ukrainy
Placówki Wildberries są od 18 lipca atakowane przez ukraińskie drony. Według Kijowa obiekty firm e-commerce są uzasadnionymi celami wojskowymi, ponieważ służą do zaopatrywania rosyjskiej armii na froncie. Na Wildberries można kupić m.in. wyposażenie dla rosyjskich żołnierzy, w tym kamizelki kuloodporne i hełmy. Zdaniem portalu Dialog Wildberries pomagają ponadto armii w pozyskiwaniu towarów objętych sankcjami.
Rosyjskie ministerstwo obrony podało, że w nocy ze środy na czwartek przechwyciło 362 ukraińskie drony nad różnymi obwodami.
P.o. ministra obrony Ukrainy Jewhenij Chmara zapowiedział „wyłączenie rosyjskiej machiny wojennej” i zniszczenie infrastruktury, floty i obiektów, które pracują na rzecz prowadzonej przez Moskwę wojny.
„Wyłączymy rosyjską machinę wojenną — zniszczymy infrastrukturę, flotę, logistykę, obiekty kompleksu paliwowo-energetycznego oraz przedsiębiorstwa pracujące na rzecz wojny przeciwko Ukrainie” — ogłosił, cytowany na profilu swego resortu na Facebooku.