W nocy ze środy na czwartek czasu polskiego rozegrano oba półfinały imprezy National Bank Open 2026. Iga Świątek i Elina Switolina musiały czekać godzinę z powodu opadów deszczu, aby móc wyjść na kort centralny. Gdy zmagania w końcu ruszyły, Polka pokonała Ukrainkę 6:3, 1:6, 6:3 (więcej tutaj).
Po zakończeniu pierwszego półfinału na głównej arenie pojawiły się Jelena Rybakina i Coco Gauff. Rozstawiona z drugim numerem Kazaszka odwróciła losy meczu i wygrała z Amerykanką 5:7, 6:2, 6:2 (więcej tutaj). Tym samym to ona została finałową przeciwniczką Świątek.
ZOBACZ WIDEO: Zachowanie Igi Świątek nie pozostawia wątpliwości. Zmiana jest ogromna
Rybakina skończyła swój pojedynek przed godz. 1:00 w nocy czasu lokalnego. To oznacza, że będzie miała mniej czasu od naszej tenisistki, aby przygotować się do decydującego pojedynku. Zresztą już podczas rozmowy na korcie dała do zrozumienia, że jest bardzo zmęczona.
Kwestia ta powróciła podczas spotkania z dziennikarzami. Jeden z przedstawicieli mediów zapytał tenisistkę: Jak zamierza się zregenerować w tak krótkim czasie?
– Nie wiem, co wydarzy się jutro, ale na pewno dam z siebie wszystko. Zobaczymy. Najważniejsze jest to, żeby trochę się wyspać – przekazała aktualna wiceliderka rankingu WTA.
To będzie klucz dla Rybakiny
Rybakina otrzymała również pytanie odnośnie postawy Świątek, która po raz pierwszy w tym sezonie wystąpi w finale zawodów głównego cyklu. – Gra dobrze i to znowu będzie bardzo trudny mecz. Znamy się bardzo dobrze. Grałyśmy ze sobą wiele razy – przekazała.
– W moim przypadku najważniejsza będzie ponownie regeneracja po tylu godzinach spędzonych na korcie i zebranie tak dużej ilości energii, jak tylko się da – dodała Kazaszka.
W drodze do finału Rybakina stoczyła trzy trudne boje, bowiem po trzysetowych bataliach wyeliminowała Ludmiłę Samsonową (6:4, 4:6, 6:4), Naomi Osakę (4:6, 7:6, 6:4) oraz Gauff (5:7, 6:2, 6:2).
Pojedynek Świątek i Rybakina rozpocznie się tuż po północy w piątek czasu polskiego na korcie centralnym w Toronto.