— Odłamki uderzyły w kluczową infrastrukturę, której na razie nie da się odbudować — oświadczył gubernator. Zakład został wyposażony w importowany sprzęt, który trudno wymienić, biorąc pod uwagę wszystkie międzynarodowe sankcje.

Sołncew zauważył, że naprawy mogą potrwać nawet sześć miesięcy i dodał, że region przygotowuje się „na najgorszy scenariusz”.

Ukraiński atak na rafinerię w Orsku

— Będziemy musieli polegać na importowanym paliwie. Logistyka jest już w trakcie reorganizacji. Spośród 287 stacji benzynowych 80 proc. jest czynnych. Przypominamy, że transport specjalistyczny jest dziś priorytetem — dodał gubernator.

Polityk podkreślił, że obecna sytuacja na stacjach benzynowych w regionie „nie zawsze jest prosta, ale da się ją opanować”.Putin w zasięgu rażenia. Nowe rakiety Ukrainy mogą niedługo dosięgnąć Moskwy. Kreml ma powody do niepokojuWładymir Putin, w tle ukraiński atak na Moskwę

Rafineria ropy naftowej w Orsku została zaatakowana przez drony w nocy 11 sierpnia. Ukraińskie kanały monitoringu podały, że trafiony został główny zakład przetwarzania ropy naftowej w rafinerii Orsknefteorgsintez.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy ukraińskie siły zbrojne regularnie atakowały obiekty przemysłu naftowego w Rosji. Doprowadziło to do kryzysu paliwowego w kraju: ceny benzyny wzrosły, zaczęły się jej braki, a na stacjach benzynowych w całym kraju utworzyły się wielogodzinne kolejki.