Informację przekazał farerski dziennikarz i komentator Tróndur Arge. Są to zatem nieoficjalne doniesienia, których jeszcze nie potwierdziła UEFA.

Według nich mecz ma rozpocząć się o godz. 20.45 czasu lokalnego, czyli o 21.45 w Polsce. Niedługo później doniesienia te potwierdził Kl Klaksvik na swojej oficjalnej stronie internetowej.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

To efekt ogromnych problemów Lecha z dotarciem na Wyspy Owcze. Poznaniacy mieli wylecieć z Poznania już w środę, ale ich podróż uniemożliwiła gęsta mgła nad lotniskiem Vágar. W czwartek rano drużyna ponownie próbowała dostać się na miejsce. Samolot wystartował po godz. 9.15, jednak nie zdołał wylądować na Wyspach Owczych.

Wpis KI Klaksvik

KI Klaksvik

Wpis KI Klaksvik

Maszyna przez pewien czas krążyła obok Norwegii, po czym została przekierowana do Bergen. Lech poinformował, że warunki atmosferyczne uniemożliwiły lądowanie w Vágar. Na 15.00 zaplanowano wylot Kolejorza z Norwegii, co pozwoliłoby około 1,5 h później dotrzeć na Wyspy Owcze.

„Warunki atmosferyczne, które panują aktualnie na Wyspach Owczych, uniemożliwiły lądowanie naszego samolotu w Vágar. Zostaliśmy przekierowani do Bergen w Norwegii i tutaj będziemy czekać na decyzję odnośnie dalszej podróży. Pozostajemy w kontakcie z UEFĄ w sprawie dokładnej godziny oraz terminu rozegrania meczu” — przekazał klub.

Na stadionie Tórsvøllur odbyło się już spotkanie techniczne UEFA. Początkowo nie przyniosło ono jednak decyzji o zmianie terminu spotkania. Później pojawiła się informacja o przesunięciu meczu na 21.45 czasu polskiego. Początkowo nie przyniosło ono jednak decyzji o zmianie terminu spotkania. Później pojawiła się informacja o przesunięciu meczu na 21.45 czasu polskiego.

Dodajmy jednak, że ten wariant nie został oficjalnie przekazany Lechowi Poznań, o czym poinformował rzecznik prasowy klubu mistrzów Polski, Adrian Gałuszka.

„Żadna decyzja odnośnie zmiany godziny czy terminu rozegrania nie została jeszcze podjęta. W tym momencie wciąż przebywamy na lotnisku w Bergen i czekamy na wieści, kiedy będziemy mogli ruszyć w kierunku Wysp Owczych, mając szansę na wylądowanie na miejscu” — napisał Gałuszka.

Możliwy wariant z piątkiem

To jednak nie musi być koniec tej historii. Według kolejnych informacji przekazanych przez Arge, jeśli Lech nie zdoła dotrzeć na Wyspy Owcze na czas, spotkanie może zostać rozegrane dopiero w piątek. Awaryjny termin wyznaczono na godz. 18.30 czasu lokalnego, czyli 19.30 czasu polskiego.

Farerski dziennikarz przekazał również, że według jego wiedzy Lech ma szansę wylądować jeszcze w czwartek po południu. Wiele zależy więc od pogody i możliwości wykonania kolejnego lotu z Bergen do Vágar.

Poznaniacy wciąż czekają zatem na rozwiązanie sytuacji. Pierwszy mecz z KÍ Klaksvík wygrali 1:0. Rewanż miał rozpocząć się o 19:30, ale po całej serii problemów z podróżą piłkarzy Kolejorza przesunięto go już o ponad dwie godziny.